Sobczak to tragedia jakaś, muł, wóz z węglem, typowy wyrobnik na 1 lige, a kiedyś wyrobnicy eklapy byli żałośni. To taka refleksja główna, bo reszta bez zmian. Klasyka. Zamiast na 1:3 Rodado to dostajemy 2:2 z SFG.
Zmiany jakbyśmy wygrywali 1:4... Kolejny mecz Sobola, kolejny w ten sam sposób, sezon minął dalej to samo, nei żebym się łudził, że wyciągnie wnioski,ale... wypadałoby choć raz przetrwać te wrzutki.
Goku fajnie zastąpił Fernandeza, no ale tutaj trzeba trenera.
W sumie z tymi zmianami czy bez to i tak wturlaliby nam bramkę na 2:2

Cieszmy się, że nie przegraliśmy w końcówce.
Zaczynamy jak rok temu, tylko na wyjeździe i z bramkami. Jest postęp
