|
kompromitacja Sobolewskiego.
Mamy 2:1 i zamiast siąść na nich i dobić, to my się w 65 minucie cofamy i robimy obronę Częstochowy, a Łęczna ma centrę w pole karne co 2 minuty.
Było oczywiste jak to się skończy.
To nie są frajerskie bramki, tylko bramki po samobójczej taktyce przyjmowanej na ostatnie 20-30 minut gry.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|