Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92329
Stary 20.07.2023, 08:53
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
A mnie dziwi takie podejście.
Hiszpanie kontra Polacy - tu na 100 procent można powiedzieć że ci lepsi to Hiszpanie. Chociaż jakby dociekać prawdy to kiedy my mieliśmy skład oparty na Polakach, a jeśli ich było sporo to kto to był? Młyński? Gruszkowski? Kuba kontuzjowany?
Po pierwsze, nie wiemy ile naprawdę zarabiają nasi Hiszpanie. Kwoty głoszone przez niektórych kibiców mogą się mieć nijak do rzeczywistości. Wiemy, że nie wszyscy dostawali tyle samo, a naprawdę duże pieniądze miał w kontrakcie jedynie Fernandez.

Polscy piłkarze też nie grają w Wiśle za friko. Podejrzewam, że na przykład kontrakt takiego Żyry czy Młyńskiego jest całkiem spory, znacznie wyższy niż niektórym się wydaje. Zamiana ich obu na kolejnych tanich Hiszpanów sprowadzonych przez Kiko klubowi może wyjść tylko na dobre, tak sportowo jak i finansowo.

Po drugie: polskich zawodników, którzy naprawdę coś potrafią i mogą zrobić powtarzalne wyniki jest bardzo mało i z reguły są drodzy. W hiszpańskim stawie, który jak widać Kiko doskonale zna, byle płotka, której nikt nie chce, u nas zwykle będzie prawdziwym szczupakiem. A jest ich tam mnóstwo i to w zasięgu Wisły. Byłoby głupotą, gdyby mając takie możliwości stworzone przez Kiko nie sięgać po nich, a sięgać po kolejnych Młyńskich czy Żyry. Tu nie ma porównania do szrotu z zagranicy, który ściągali czasem inni tak zwani dyrektorzy sportowi.

Wreszcie to nie Hiszpanie wiosną zawiedli. Oni robili, co do nich należało do momentu, w którym trafialiśmy na rywala, którego pokonanie wymagało wkładu również pozostałych zawodników, bo meczu zwykle nie wygrywa się w czwórkę czy w piątkę. I do momentu, w którym trener nie zaczął podejmować irracjonalnych działań. Jaka była jakość tych pozostałych zawodników najlepiej pokazała runda jesienna. To dzięki hiszpańskim wzmocnieniom wróciliśmy do gry o Ekstraklasę, w której byliśmy do samego końca. Nie dzięki tym, którzy już jesienią się skompromitowali.

Zgadzam się, że nawet 10 Hiszpanów nie oznacza, iż liga już sama się wygra i żadnej klapy na pewno nie będzie. Królewski popełnia też błędy, z których dla mnie największym było i jest pozostawienie Sobolewskiego. Jeśli prawdą jest, że odrzucił ofertę opiewającą na 100 milionów dotyczącą odkupienia klubu, to również może okazać się ogromną pomyłką.

Jeśli dalej stawiamy na projekt hiszpański i chcemy czerpać z możliwości tworzonych przez notes Kiko, absolutnie powinniśmy mieć i trenera z Hiszpanii, a nie takiego pozoranta jak obecnie w tej roli, bo to może błyskawicznie doprowadzić do załamania wszystkiego.
Odpowiedz cytując