Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92313
Stary 19.07.2023, 14:47
redrum napisał(a):Wyświetl post
W zeszłym sezonie to jednak kluby grające w w 90% tymi "polskimi drewnami" jak Ruch czy Puszcza nas klepały i awansowały, gdy na boisku mieliśmy większość Hiszpanów, więc nie wiem gdzie wszyscy widzą tą wielką jakość. W klepaniu Chojniczanki i Skry Częstochowa? Oby w tym sezonie ją udowodnili.
Większość Hiszpanów w meczach z Ruchem i Puszczą? W tym pierwszym mieliśmy ich na boisku pięciu, z czego dwóch zeszło jeszcze w pierwszej połowie z kontuzjami i gra wtedy całkiem się posypała. Zostało trzech, wspartych "polskim drewnem" i "młodymi zdolnymi" typu Szywacza oraz beznadziejnym trenerem na ławce. Jak najbardziej to nie przypadek, że skończyło się wówczas fatalnie.

Z Puszczą na boisku było też pięciu Hiszpanów w podstawowym składzie. Czyli żadna większość. I do tego genialna taktyka trenera nie tylko przy obronie stałych fragmentów gry, Igbekeme na ławce, oraz polskie gwiazdy w odwodzie i na boisku sprowadzone przez Pasiecznego. Kłopoty i tu nie były niczym zaskakującym.

Jakość widać w porównaniu wyszkolenia takiego Villara z wyszkoleniem na przykład takiego Szywacza czy Młyńskiego. Jedynie ślepiec nic nie zobaczy, albo ten, kto nie chce widzieć.

PS. Jakie to kilka goli straciliśmy przez Igbekeme? Ja pamiętam tylko jeden poważny błąd, który zaowocował utratą bramki. Pamiętam też seryjne błędy w asekuracji i kryciu takich piłkarzy jak Wachowiak, Szot,Szywacz,Duda, Łasicki, które rzeczywiście kosztowały nas sporo goli. A James swoją postawą i bardzo dobrą grą w destrukcji zwykle RATOWAŁ Wisłę od utraty bramek i po odbiorze tworzył okazję do ich zdobywania.

Karherop napisał(a):Wyświetl post
@redrum

Nie gadaj bzdur, to były przypadkowe zrządzenia losu że Ruch i Puszcza awansowały do esa i z nami wygrały.

Przecież wiadomo że polski piłkarz nie może być lepszy od Hiszpańskiego. Koledzy wyżej to przecież udowodnili. Tu nie ma pola do dyskusji.
Nie było przypadku w tym, że chore decyzje Sobolewskiego doprowadziły do kłopotów i ostatecznie porażki, podobnie jak w tym, że polscy piłkarze, o których się tak upominasz w żaden sposób nie potrafili pomóc Hiszpanom w odwróceniu losu tamtych meczów, jedynie jeszcze mocniej pogrążając drużynę.

Polski piłkarz z I ligi czy nawet większość z Ekstraklasy jest zwykle gorzej wyszkolony niż taki hiszpański odpad nie dlatego, że mówię tak ja czy Wolfy, ale dlatego, że nieustannie pokazuje to na boisku, nawet tylko w tak podstawowej sprawie jak przyjmowanie piłki. A ci Polacy którzy mają to sensownie opanowane nie dość, że są nieliczni, to obecnie poza zasięgiem naszych finansowych możliwości.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.07.2023 o godz. 14:49.
Odpowiedz cytując