FraMat napisał(a):

|
Temat sprowadzenia Lloncha istnieje zdaje się tylko na forum.
|
Nie bardzo rozumiem o czym Ty piszesz.
Temat powrotu Lioncha nie jest wymysłem kibiców, tylko efektem braków na pozycji defensywnego pomocnika. O zainteresowaniu się nim pisały media na podstawie informacji z wewnątrz Wisły, a słowa Kiko jedynie potwierdzają to zainteresowanie, wskazując, że gdy jego kontrakt przestanie obowiązywać będzie mógł wrócić.
FraMat napisał(a):

|
Skąd wiedza, że Tachi był sprowadzany jako środkowy obrońca?
|
A to już zupełne kuriozum. Ano stąd, że nigdy wcześniej nie grał jako defensywny pomocnik, grał za to jako środkowy obrońca i Sobolewski żadną miarą nie znając go nie mógł zakładać, że się do jakiejkolwiek innej roli nada. Tachi przychodził jako wzmocnienie obrony, a nie pomocy. To, że później tam wylądował, stanowiło tylko pomysł Sobolewskiego, który wobec nadspodziewanie dobrej postawy Moltenisa i kontuzji Bashy oraz Sapały po prostu postanowił go tam upchnąć, bo i tak nawet w tej zupełnie nowej dla siebie roli często był przydatny zespołowi, co nie znaczy, że nagle to jest jego optymalna pozycja.
Sumując: klub i nawet Sobolewski uważali, że pozycja defensywnego pomocnika nie jest dobrze obsadzona i obecność Tachiego tego nie zmienia, dlatego przyszedł Igbekeme,a nie dlatego, że było tam super, ruch z przesunięciem Tachiego genialny i nikogo więcej nie potrzeba.
Ci inni lepsi fachowcy to wszyscy wcześniejsi trenerzy Tachiego. Wszyscy się mylili wystawiając go na środku obrony, a nie myli się Sobolewski wystawiając na środku drugiej linii?

Nie znam też żadnego innego trenera, który w taki sam sposób i takimi kuriozalnymi decyzjami jakie podejmował Sobolewski przegrał jakiemuś klubowi awans.