Markus napisał(a):

Skoro Wisła nie olewa jednak rynku krajowego, to po co te wywody jakby to robiła czy wyskakiwanie z parytetami, co jest kompletnym absurdem? I pretensje, że hiszpański model, który zadziałał, będzie wdrażany jeszcze mocniej? Kiko ma zawodników, którzy na danej pozycji potrafią dać więcej niż Polacy w zasięgu Wisły. Więc ich ściąga, a nie słabszych Polaków. Jest to jak najbardziej okej i słuszne.
Nie nam również wyrokować czy jakieś Hiszpan zagra maksymalnie 100 minut czy więcej. W nadchodzącym sezonie meczów będzie sporo. Nie ma żadnego powodu, by te 100 minut dostawał dalej na przykład taki Szywacz zamiast ktoś sensowniejszy, kto nie będzie droższy.
|
Po co była ta wrzutka? By wywolac dyskusje. Ja widzę gdzieś granicę po której nie warto ściągać Hiszpanów do trzymania ich na trybunach. Możesz jej nie widzieć i jest to dla mnie abstrakcyjne, ale ok. Pierwszy skład to 11 zawodników. Nawet jak chcesz 10 Hiszpanów w 1 składzie to będziesz mieć max kolejnych 5 na ławce a kolejni już na trybuny.
Mogę się mylic, ale każdy zawodnik jak trafia do klubu dostaje przekaz który jest w kolejce do grania, jaka ma rolę w zespole, konkurencję, na ile minut może liczyć.
Wyobrażam sobie że np taki Fratczak dostał info że jest numerem 3 i jak zagra 1 czy 2 mecze w sezonie to będzie sukces. Moglismy ściągnąć w jego miejsce Hiszpania z 5 ligi i płacić mu 6k euro na miesiac tylko po co? Zawodnicy głębokiego składu zarabiają grosze, a na pewno nie są to tak kuszące pieniądze dla Hiszpanów nawet z niższych lig.