|
Ale co tak realnie może osiągnać Fernandez? Dostał dobrą kasę, to poszedł do Lechii, może mu powiedzieli że tworzą wielki projekt = zapewne za rok będzie ekstraklasa i powiedzmy 50% więcej siana niż teraz. Źle? Co on może więcej osiągnąć? Powiedzmy, że jego tok rozumowania jest taki, kasa się liczy, fajnie by było też pograć na przyzwoitym poziomie ale w Hiszpanii jestem ogórasem, który nic nie osiągnie, jak mam jechać znowu do jakiejś Grecji czy nie wiadomo gdzie, w sumie od nowa się pokazywać, aklimatyzować, to pójdę do tej Lechii, zarobię kasy, a za rok może ekstraklasa będzie czyli szczyt możliwości.
Oczywiście Lechia może okazać się kompletnym niewypałem, Lechia tzn ten projekt MADA, no ale co z tego? Tam chociaż się może łudzić, że będzie ok, a może znając sytuację w Wiśle, doszedł do wniosku, że z takim zarządem, trenerem i ogórami składzie, osłabianiem składu, biedą, awansu znowu nie będzie więc lepiej spróbować w Lechii.
U nas nadal panuje romantyczna wizja piłkarzy kochających klub, po roku to już są legendami i mają wiślackie DNA. Pytanie proste, co może takiemu Fernandezowi zaoferować Wisła? Nic. Ścieżki rozwoju żadnej, "gwarancji" awansu żadnej, kasę też chcieli mu uciąć, to po .... ma tu siedzieć? Poszedł sobie tam gdzie będzie miał lepiej albo mu się wydaje, że będzie miał lepiej.
Tu oczywiście wielkie pitu pitu, jaki gościu zjebany i co on zrobił? Ho, ho, no co zrobił? Odszedł ze śmiesznego klubu. Co go tutaj miało trzymać? Szacunek do legend płynący z Wisły? Tu jakaś wizja panuje, że Wisła to taki wielki i wspaniały klub, że przecież nie godzi się iść do klubu z tej samej ligi, który lepszą kasę oferuje.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|