Piknik1906 napisał(a):

Tak się zastanawiam skąd biorą się takie opinie. To, że dawaliśmy za duże kontrakty w stosunku do umiejętności w ESA jest oczywiste. Spadek z ligi przy piątym najwyższym budżecie drużyny mówi sam za siebie.
Ale skąd przekonanie, że teraz jest inaczej? Kontrakty Colleya czy Hugiego na poziomie miliona rocznie a Fernandeza 1,5 miliona rocznie to na poziom ESA było bardzo dużo. Ale wynagrodzenia na poziomie 500-600 tysięcy rocznie jakie dostają nasi Hiszpanie to na tle I ligi jeszcze dalej posunięta patologia.
Nie ma żadnych podstaw aby twierdzić, że Kiko robi coś efektywnie. Jest może efektownie, ale dalej na nieprzyzwoicie wysokim w stosunku do ligi poziomie kosztowym.
A już pisanie o poprawie za Brzęczka, który ściągnął do I ligi Rodado no kontrakt na poziomie miliona złotych to już wyjątkowo nieśmieszny żart.
|
To co piszesz to akurat demagogia. My nie możemy spokojnie czekać sobie 5-7 lat na awans. Zbankrutujemy po dwóch-trzech. Stąd naturalny wniosek że musimy mieć jakość, czyli musimy też za nią płacić. A że udało się Ruchowi a nie np. Arce to bardziej fart przy budowaniu drużyny niż jakaś genialna polityka transferowa.
@Jaroo1 - jednna dodatkowa uwaga - skład mamy słabszy niż
wiosenny, ale IMO znacznie lepszy niż ten z jesieni. Czy wystarczy to w przekroju całego sezonu i czy trzeba będzie szybko zwalniać trenera żeby ratować awans - to już ciężko powiedzieć.
Gramy raczej bez ławki rezerwowych.