Bo my budujemy nie ekipę, nie kolektyw, tylko coś na już, na szybko, za kasę. Panuje przekonanie, że jak duży klub, duże miasto to trzeba płacić dużo, a sukces przyjdzie tylko dlatego, że się załatwi kopaczy droższych, nawet przepłacając ich pensje.
Co jest w gruncie rzeczy błędnym przekonaniem, bo nawet mając 2 razy więcej kasy na pensje niż drugi klub z I ligi, to nie jest to żadna różnica, która gwarantowała by sukces.
Gdyby tu ściągnąc skład jak w jakimś Rakowie czy innej Chelsea, to ok, to już by była różnica odpowiednia w jakości i różnica odpowiednia pokryta o wiele większymi pensjami.
No a nam się wydaje, ze ten 1 czy 5 mln w tą czy w tamtą zrobi różnice i w sumie awans sam się wywalczy. Zamiast się skupić na szukaniu konkretnych ludzi i przede wszystkim, treningach, rozwoju.
Przed nami kolejny zagadkowy sezon, pt. "co z tego wyjdzie?". Płace okrojone, Hiszpanów co raz więcej, kadra znowu przebudowana, tym razem już start bez Brzęczka ale z niemal tak samo skompromitowanym Sobolem. I znowu te same pytania, czy to odpali od razu, a jeśli nie to jak szybko trenera zwalniać i ratować sezon.
No zobaczymy, ja obstawiam, że Sobolowi już tak psycha pękła, że tego od samego początku nie uciągnie, a jakościowo mamy skład gorszy niż w poprzednim sezonie.
Cytat:
Zagraliśmy bez Hiszpanów. I tuż po wymianie pół składu przez przeciwnika dostaliśmy 2 bramki.
Część wniosków jest oczywista
|
Wnioski są takie, jak nie przepłacimy, nie znajdziemy skądś piłkarzy ponad tę ligę, to nie gramy nic. Ile transferów było do Wisły przez te wszystkie lata? Ilu piłkarzy się sprawdziło? Kto tu się rozwinął? Ilu ściągnęliśmy młodych, wielkie talenty, który żaden nawet raz prosto piłki nie kopnął. To jest aż niemożliwe. Jakie procesy muszą zachodzić w głowach osób odpowiedzialnych za ściąganie piłkarzy oraz za trenowanie piłkarzy, żeby to wszystko aż tak źle wyglądało?
Przykładowa Puszcza z no nameami nas objeżdża, a u nas wielcy piłkarze, naściągani z całego świata, wieczne młode talenty, i żaden nawet się na ten poziom Puszczy wznieść nie umie.
Ale podejrzewam, że tak będzie dopóki sie z klubu nie pozbędziemy legend, na rzecz fachowców. Toksyczny klub to i na boisku to wygląda toksycznie.