wolfy napisał(a):

|
Za duże kontrakty za czasów Pasiecznego dawano, Ci ludzie takich pieniędzy nigdzie już nie zobaczą. Dobrze że Kiko to wszystko porządkuje.
|
Tak się zastanawiam skąd biorą się takie opinie. To, że dawaliśmy za duże kontrakty w stosunku do umiejętności w ESA jest oczywiste. Spadek z ligi przy piątym najwyższym budżecie drużyny mówi sam za siebie.
Ale skąd przekonanie, że teraz jest inaczej? Kontrakty Colleya czy Hugiego na poziomie miliona rocznie a Fernandeza 1,5 miliona rocznie to na poziom ESA było bardzo dużo. Ale wynagrodzenia na poziomie 500-600 tysięcy rocznie jakie dostają nasi Hiszpanie to na tle I ligi jeszcze dalej posunięta patologia.
Nie ma żadnych podstaw aby twierdzić, że Kiko robi coś efektywnie. Jest może efektownie, ale dalej na nieprzyzwoicie wysokim w stosunku do ligi poziomie kosztowym.
A już pisanie o poprawie za Brzęczka, który ściągnął do I ligi Rodado no kontrakt na poziomie miliona złotych to już wyjątkowo nieśmieszny żart.