Cytat:
|
Ile dokładnie zarabia, to możemy sobie tylko gdybać, natomiast rozwiązywanie kontraktu w momencie, kiedy gość zaczyna wracać na boisko, to ja bym raczej poczekał, niech zacznie spłacać swoją grą to, co pobrał na L4, a w walce o awans to on może się jeszcze przydać. Już widzę te komentarze, jakbyśmy rozwiązali z nim teraz umowę i skorzystałby z tego nasz np. nasz bezpośredni rywal do awansu... - gość po kontuzji, do odbudowania, za czapkę gruszek...
|
No taką mamy transparentność w klubie, że nic nie wiemy. Ani ile zarabia, ani czy moze obnizyli za porozumieniem stron pensje, np po roku kontuzji, ani na ile czasu jest kontuzjowany, ani kiedy potencjalnie wróci na boisko.
Nikt nic nie wie a kasa leci.
No wiadomo, że teraz rozwiązać kontrakt to też bez sensu trochę, jeśli ma wrócić i serio są przesłanki, że wróci - tego też nikt nie wie...- to za powiedzmy 3 miesiące powinien już jakąś formę mieć, a na jego poziomie umiejętności ta forma powinna bardzo pomóc w I lidze.
Ale np gdyby znowu teraz złapał jakąś kontuzje, za miesiac czy 2, to to by była kompletna porażka wszystkich i parodia... I już wtedy to chyba tylko głupcy by umowy z nim rozwiązać nie chcieli, a on też z czystej przyzwoitości sam powinien w takim przypadku dążyć do rozwiązania.
Znając nasze szczęście to na pewno coś ciekawe nas czeka w tym sezonie z kontuzjami.
Ostatnie lata to Ondrasek, Wiślak, stary wyjadacz, który nic nie pomógł bo był kontuzjowany.
Uryga kontuzjowany dwa lata.
Kuba, który zajebał ale miał pomóc w powrocie do ekstraklasy... no ale był kontuzjowany więc nic nie pograł
Basha, z wiślackim serduchem, doświadczony, w sumie nie przydał się do niczego bo albo był kontuzjowany albo nie miał formy bo wcześniej był kontuzjowany więc grał jakieś ogony.
Jeśli w tym sezonie ni podobnego się nie zdarzy to chyba będzie to największa niespodzianka tego roku.
Basha, Uryga, Ondrasek, Kuba, niezależnie od wieku i nawet jak w szczytowej formie nie byli, to jest kawał zajebistego składu jak na I ligę, ci goście mogli praktycznie sami + tych kilku Hiszpanów, zrobić awans w cuglach. Przesiedzieli po 1-2 lata na ławce, nie dali nic, wręcz myslę, że zrobili takie zamieszanie i destabilizację w składzie czy głowach trenerów, tymi swoimi powrotami na 5 minut (i znowu kontuzja), że przeszkodzili w awansie.
I czy ktoś za to odpowie? To nie jest tylko kwestia Urygi i wkurzenia, że nie gra dwa lata. To jest kwestia tych 4 gości, którzy łącznie to nie zagrali prawie 10 sezonów dla Wisły. Królewski jakieś wnioski wyciąga? Ktoś ze sztabu szkoleniowego albo medycznego za to odpowie? Lub ktoś z zarządu?
Podstawowe kwestie w tym klubie są przemilczane i olewane. Później się dziwić, że komuś z kibiców się głowa zagotuje i już ....icy na to wszystko dostaje.