A skąd Królewski bierze kasę? To jest "jego, jego" kasa, czy jakoś z jego firmy przetrasnferowana?
Bo tutaj piszecie, że w sumie gołodupiec z firmą, która nie ma dochodów realnie... to skąd ta kasa?
Dla mnie sytuacja troche dziwna, bo rozumiem, że firma póki co jakiś kapitał gromadzi ale chyba on nie może z tej firmy wypompowywać kasy na Wisłę? Z drugiej strony on ma aż tyle kasy swojej żeby sobie dorzucać do klubu (chociaż chyba te jego zdolności finansowe już się skończyły w tamtym sezonie jak dorzucił te kilka mln), który być może upadnie i kasy nie będzie miał jak odzyskać?
Może włożył w klub dużo emocji, większość oszczędności i w sumie nie sprzedał Wisły dlatego, że się boi, że ktoś inny klub doprowadzi do upadłości i tych kilku mln nie wyjmie? A przy oszczędnym zarządzaniu, awansie, złapaniu kasy z C+, może akieś transfery wychodzące itp to te kilka mln mógłby szybko odzyskać.
Cytat:
|
Co do kontuzji Urygi i innych zdarzeń losowych, to jakim trzeba być tępym C**jem, żeby w ogóle pisać takie rzeczy Panowie Inwestorzy, posiadacze biletów, ups niektórzy karnetów, mam nadzieję, że wam zdrowie będzie zawsze dopisywać i nikt wam nigdy nie powie, że macie wy******lać, bo fizycznie nie dojeżdżacie!!!
|
Chłopie, to jest biznes, gościu i tak już zarobił swoje przez dwa lata, nic nie grając. Szczyt swojej kariery spędza w gabinetach lekarskich. To jest wg Ciebie ok, że taka osoba siedzi na garnuszku klubu, klubu, który klepie biedę?
Ja zgadzam się, że swoich trzeba szanować, pomagać, Wisła mimo kontuzji wyciągnęła do niego pomocną rękę, ale są granice wszystkiego. Jak 5 lat będzie na L4 to też ok? A jak będzie grał słabo to może zarabiać 1 mln euro za sezon bo kiedyś był dobry i to Wiślak?
To są właśnie zdarzenia losowe, klub to nie powinien być przytułek dla nikogo. Wyszło jak wyszło, kontuzja = nie sprawdził się i powinno się coś z tym zrobić. Albo pożegnać się, albo kontrakt obciąć do minimum. Ani Wisła mu nie wywróżyła tej kontuzji, ani on sam specjalnie sie nie połamał. Wyszło to co wyszło i po powiedzmy roku powinno się jakoś tę sytuację rozwiązać, tak żeby obydwie strony były zadowolone, i nikt tutaj frajerem nie został. Póki co jest tak, że Wisła to frajer i płaci chłopu pensje za nic, już 2 lata, trochę szok.