s1mone napisał(a):

Nie pitol mi tu o paru centymetrach różnicy, niski to jest Duda, a nie Colley czy Tachi. Nazywasz najwyższego zawodnika niskim i się bronisz tym, że jest ledwie parę cm wyższy od innego wysokiego zawodnika... Rly? Między nim a niskim Dudą jest głowa różnicy, po prostu palnąłeś jak łysy grzywką o kant kuli i nad tym poprzestańmy, ok? 
Co do przedsezonowych ocen to obstawiałem awans w drugim sezonie po spadku, uznając jednocześnie, że najprawdopodobniej załapiemy się do baraży. Nie mam sobie nic w tej materii do zarzucenia i zdanie podtrzymuję.
|
Ale z Ciebie ciężki oszołom...
Pisząc niski miałem na myśli "niski jak na stopera" (pomyliłem się). Podobnie jak ja i inne osoby piszące że mamy niską linię obrony nie mają na myśli tego że nasi obrońcy mają po metr sześćdziesiąt. Zawodnik taki jak Duda nigdy stoperem by u nas nie został. Co jest generalnie rozumiane przez wszystkich którzy dyskutowali o wzroście wśród naszych obrońców. I tak, kilka centymetrów robi tutaj różnicę, chociaż przede wszystkim umiejętność walki o górne piłki. Dlatego pewnie ściągnęliśmy *bardzo wysokich* stopera i bramkarza.
Każdy kto nie ma zamiast mózgu trocin to rozumie, w Twoim przypadku zakładam złą wolę.
Ty jak widzę uznałeś że można sobie coś odbić i postanowiłeś się w tej kałuży utopić. I wyszedłeś na wspomnianego oszołoma ciągnąc temat długo ponad to co można było ugrać, nie wiem w sumie co.
No więc Colley nie jest niski (jak na stopera), po prostu beznadziejnie się ustawia i źle gra głową. W praktyce nie zmienia to nic, tracimy przez niego bramki. Dla mnie temat był skończony dwa posty temu ale jeśli chcesz możesz dalej się produkować, bez reakcji z mojej strony (czyli wygrywasz walkoverem).
Poza tym uważam że większym problemem niż wzrost jest złe ustawianie się i krycie rywali przez naszych piłkarzy (nie tylko obrońców, SFG broni się zespołowo). Swoje dokładał też Biegański beznadziejną grą na przedpolu (a po sparingach nie widać żeby Broda był lepszy). Nawet niski zawodnik jest w stanie utrudnić rywalowi strzał jeśli jest dobrze ustawiony.
Nadzieja w tym że nowy bramkarz i stoper ogarniają. Po to tutaj przyszli żeby poprawić walkę o górne piłki.
Ale żeby nie było, bo wiem jak działają trolle, jeszcze raz: TAK, POMYLIŁEM SIĘ CO DO WZROSTU COLLEYA. NIE JEST NISKI JAK NA STOPERA. Jest po prostu beznadziejny.
Obyśmy go pożegnali, bo to jest jeden z najbardziej kuriozalnych transferów ostatnich kilkunastu lat. Rozumiem walnąć się na zawodniku ofensywnym, ale żeby dać dużą kasę stoperowi który nie dojeżdża w pierwszej lidze... Szacun, Pasieczny, szacun.