speedfashion napisał(a):

Odniosę się tylko do tematu Urygi, bo mam wrażenie, że urósł tutaj do niesamowitych rozmiarów. Imo to spoko, że Uryga może liczyć na wsparcie klubu. Jak było tu już pisane - nie znamy realnych stawek, które dostaje za "bycie kontuzjowanym".
Dużą wartością jest w tym to, że z klubu idzie inny sygnał do piłkarzy niż np. z sąsiadki, choćby w sprawie Pestki.
|
Temat powinien być załatwiony tak. Możemy Ci zaproponować taką i taką kwotę, ona pozwoli Ci przeżyć, nie zostaniesz na lodzie bez pieniędzy. Jak wrócisz do pełnej sprawności, otrzymasz tyle samo co przed kontuzją. Jeżeli uważasz, że podchodzimy do tematu niesprawiedliwie no to nie dostaniesz nic bo rozwiążemy umowę.
Otrzymywanie takich samych pieniędzy, gdy się jest kontuzjowanym graczem w sytuacji, gdy jest możliwość nie płacenie zawodnikowi żadnych to jakieś nieporozumienie. No, ale od dawna wiadomo, że my jesteśmy przytułkiem dla "swoich" i rodziny, a przecież rodziny w taki sposób się nie traktuje. Oczywiście na stanowisko rezerw nie było nikogo lepsze od Jopa.