|
Odniosę się tylko do tematu Urygi, bo mam wrażenie, że urósł tutaj do niesamowitych rozmiarów. Imo to spoko, że Uryga może liczyć na wsparcie klubu. Jak było tu już pisane - nie znamy realnych stawek, które dostaje za "bycie kontuzjowanym".
Dużą wartością jest w tym to, że z klubu idzie inny sygnał do piłkarzy niż np. z sąsiadki, choćby w sprawie Pestki.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|