Cytat:
Królewski zaczął samodzielnie rządzić w listopadzie 2022 roku. Wtedy dołożył ok. 5 mln, zł a na wiosnę ok.2,5 mln. Co by było gdyby nie dołożył?. Kuba z rodziną,Nowakiem by sypnęli groszem abyśmy dostali licencję?. Przejmował klub będący na 10 pozycji a sezon zakończył na 4 pozycji.
Teraz po wzmocnieniach mamy szansę lepiej punktować niż Brzęczek w poprzednim sezonie
|
Królewski dołożył, bo sam rękę do tego bajzlu od 4 lat przykłada.
Zatrudnił Kiko i to jego jedyna dobra decyzja. Wszystko co dzieje się pozytywne w Wiśle to zasługa jednego profesjonalisty - Kiko - który robi różnicę. Tak jak są piłkarze którzy tworzą zespół i dobrze grają, tak jak są wybitni, którzy robią rożnicę, tak Kiko jest tą wybitną jednostką, która robi coś ponad stan.
I teraz podstawowa sprawa, co się zmieniło oprócz tego (Kiko) odkąd samodzielnie rządzi Królewski? Nic. Cały czas jesteśmy jakimś groteskowym klubem, ostatnio były jajaca z całym tym przejęciem, które trwało pół roku, a na koniec się wysypało, bo MADA chciała inne kwiatki w biurach postawić i się nie dogadali z Jarem. I cały czas w Wiśle jest to samo, jesteśmy na etapie posiadania trenera bez umiejętności, taki typowy Stolarczyk, Skowronek, Brzęczek, do tego znowu trener skompromitowany jak Wuja - spadek vs brak awansu - dalej mamy kadrę zbyt dużą, ściągamy jakichś młodych zdolnych, szrot, kontuzjowanych, mamy jaja z Urygą, który ni gra dwa lata a bierze pensję, mamy jaja z Kubą, który nie wiadomo czy będzie grał w przyszłym sezonie czy nie.
Jesteśmy niepoważnym klubem, byliśmy za WSH klubem bandyckim, że tak powiem, od 4 lat jesteśmy niepoważni po prostu. To co się tutaj dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie.
A minusem Kiko jest to, że jeśli ten projekt nie wypali w tym sezonie i np Kiko odejdzie, to czeka nas armageddon, bo za nim polecą Hiszpanie, czyli dosłownie jakieś 70% drużyny nam się rozsypie. Także może nas czekać rewolucja taka jakiej jeszcze nie było, chyba nawet po spadku.
Cytat:
Oczywiście mogę się mylić. Niemniej teraz przebieg wydarzeń wydaje się być jasny.
1. Oferta od MADA po prostu do nas wpłynęła, nikt sam ich od nas nie szukał (tym bardziej, że równolegle negocjowali ze Śląskiem).
2. JK się "podpalił", zamiast siedzieć cicho, brylował na tt, już pal licho, że pisał o prawie dopiętym dealu, ale, że bezczelnie łgał o tym, że to rzekomo "jego partnerzy biznesowi"
3. MADA postawiła warunek - wstawiamy swoich, nie potrzebujemy dotychczasowych zarządzających at all.
4. JK stwierdził, że jednak za bardzo podoba mu się bycie w centrum uwagi, by tak ot oddać zabawki.
|
Przejęcie Lechii przez nich pokazało, że jednak można szybko zrobić dill... Sprawdzanie tego podmiotu i dogadywanie wszystkiego pół roku jest kolejnym puzzlem w tej śmiesznej układance.
Być może było tak, że Jaro od początku nie chciał Wisły oddać i wszystko co zrobił, zrobił po to aby przejąć samodzielnie klub i pokazać, że coś się dzieje ale finalnie to jednak nie ten podmiot, bo nie daje pewności, że wywinduje Wisłę do góry.
W ogóle to co on nagadał i cały ten proces to jest tak groteskowe, że głowa mała. Niby był sprawdzony podmiot i Jaro z zapisków w umowie stwierdził, że oni jednak nie są najlepszą drogą dla Wisły. Gołodupiec stwierdził, że jednak te obiecane 20 mln co sezon to nie to i nic dobrego z tego nie będzie... No dziwne w .....
Wielki bohater, który musi ratować non stop Wisłę i tylko on ten wózek pociągnie sam. Nie żadna MADA, nie Jżdżyński nie Kuba.
Być może mamy do czynienia z odlotem Królewskiego i jeszcze niemiło się zaskoczymy na koniec. Bo to już bardziej wygląda tak, że nie dobro Wisły jest najważniejsze, tylko prowadzenie wszelakich gierek i zaspokajanie własnych ambicji czy ego.