|
Dużo się zmieniło przez te 4 lata. Na początku wjechało trio na białym koniu aby ratować trupa. Z trio został tak na prawdę tylko Królewski, który ma największe parcie na szkło, a właściwie tylko on z tej trójki ma parcie na szkło.
Wygląda to troche tak jakby bawił się w Wiśle w wizjonera, ratownika, który zrobi coś z niczego, tak jakby podjął się samodzielnego prowadzenia dla zaspokojenia własnych ambicji, sprawdzenia się i tak, że dzięki Wiśle może fajnie się pokazać w mediach, być na świeczniku, a jeśli mu się uda np wejść do pucharów za x czasu, to wyjdzie na zwycięzcę totalnego.
Problem polega na tym, że rządy trio można skwitować spadkiem, pozostawieniem paralityka na stanowisku trenera po spadku, a teraz samodzielne rządy Królewskiego, to kompromitujący brak awansu oraz pozostawienie paralityka dalej jako trenera.
Do tego x milionów od kibiców i sponsorów, wpompowane w klub, po to aby grać szczebel niżej, mieć mniejsze przychody do klubu oraz większy dług niż na początku.
Dużo pieprzenia, które nie przekłada się nawet w jednym stopniu na rozwój klubu. My już nawet nie mamy kogo i gdzie opchnąć z klubu za kasę - kolejny stopień wtajemniczenia, który osiągnęliśmy, tzn. brak kasy za transfery wychodzące = brak kilku mln zł ekstra, które mogło co sezon wpadać do klubu.
Najśmieszniejsze i najgorsze jest to, że nawet jak w tym sezonie nie awansujemy, a sytuacja finansowa będzie tak rozegrana, że otrzymamy za rok licencję na grę w I lidze, to dalej będą wciskane bajeczki, że przykro nam, nie lubimy zawodzić ale to jest długi proces budowania czegoś wielkiego, który jeszcze chwilę musi potrwać, a później to już będzie el dorado.
Lata mijają, a Wisła sportowo nawet w miejscu nie stoi, a stacza się. Tak nam wyszła ta akcja ratunkowa.
Pozostawienie Sobolewskiego na trenera, tak samo jak i reszty naszego dojebanego sztabu szkoleniowego, raczej jednoznacznie pokazuje, że to się nie może udać i za pół roku czy rok, będziemy od nowa "budować" coś wielkiego. Czyli znowu marnujemy czas żeby się przekonać na 200%, ze to nie wypali.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|