wolfy napisał(a):

Sobolewski o Urydze w wywiadzie powiedział coś w stylu że "postara się mu pomóc odbudować" na pytanie o to czy można już na niego liczyć. Także przestałbym się martwić tym czy Uryga trenuje czy nie, chwilowo nie ma chyba tematu. Wylewanie żółci nic tu nie da, a rozwiązanie kontraktu to nie taka prosta sprawa jak się niektórym wydaje. Uryga musiałby być niezdolny do gry, a on trenuje, grywa w sparingach. Może argumentować przed PZPN że był do dyspozycji - sama forma nie pozwala na rozwiązanie kontraktu.
Co do Sapały - nie wiem co mu jest, ale generalnie chlanie i niesportowe prowadzenie się zostawia ślady w organiźmie, co wpływa na urazy i kontuzje. To nie jest przypadek że trafił do pierwszej ligi z Rakowa.
|
To Uryga nie jest aż takim Wiślakiem, żeby samemu rozwiązać kontrakt i nie obciążać budżetu ukochanego klubu?
Sapała - czasami pokazuje, że potrafi piłkę prosto kopnąć i to nawet nieszablonowo, ale widać po nim, że pod kopułą raczej inne rzeczy w głowie. Typowy piłkarzyk.