Karherop napisał(a):

Sabin Merino, kolejny po Llonchu piłkarz którego się wymienia w kontekście Wisły, a szansę na jego transfer oceniam na mniej niż 5%.
Z drugiej strony to samo powiedziałbym przed przyjęciem Junki i Igbekeme. Podobny, ciężki kaliber piłkarzy z innej piłkarskiej planety.
No i pytanie, po co nam kolejny napastnik skoro jest Rodado i Sobczak? Czyżby pod super taktiko 5-3-2?
|
Skoro oceniasz jego szanse na mniej niż 5% to znaczy że przyjdzie.
Po co on nam jeśli mamy Rodado i Sobczaka?

Może po to że Sobczak strzelił dwa gole z akcji w zeszłym sezonie i jest pomysłem Sobolewskiego? Kiko ma prawo być nieprzekonany co do jego jakości.
Generalnie można by napisać pół roku temu "po co nam Igbekeme skoro mamy Dudę i Szywacza".
Właśnie dlatego. Zdaje się że nasza współpraca z Hiszpanami polega na tym że bierzemy od nich odpady za grosze żeby tylko grały, a u nas robią za mega gwiazdy. Obie strony zyskują.
Dla nas to (bez ironii) waga ciężka i mega gracz, dla nich - odrzut bez perspektyw który lepiej żeby nie zapychał kadry i grał gdziekolwiek. Może nawet się wypromuje albo złapie formę?
Tego typu ruchów nie można rozpatrywać w ramach planowanej polityki. Jeżeli Real Zaragoza rzuca nam taką okazję, to my bierzemy. Najwyżej melepety na które nas stać nie będą grały. Jeżeli by ten koleś przyszedł i strzelał masowo gole przez co Sobczak siedziałby na trybunach - warto. Chodzi o awans.
Tak samo Igbekeme przyblokował Szywacza i Talara. I co? Nie warto było? Dzięki niemu mieliśmy szanse na awans.
Jeżeli realnie mamy szanse na kogoś lepszego za możliwe dla nas pieniądze to będziemy brać takie okazje.