doktor granat napisał(a):

|
Pikniku miałeś czas spojrzeć na bilans? Znalazłeś jakieś smaczki?
|
Miałem czas i owszem. Przy czym skala tych smaczków spowodowała, że musiałem to sobie jeszcze raz przeczytać i ułożyć. W dużym skrócie dziwne nieścisłości są tak duże, że uzasadniają twierdzenie że ktoś manipulował wynikami finansowymi w sprawozdaniach między grudniem 2021 a grudniem 2022. O tym w jaki sposób poniżej.
Przede wszystkim ważne jest, że prawie idealnie sprawdziły się szacunki rachunku wyników robione na podstawie danych przekazanych na konferencji Jażdżyńskiego. Przychody za pół roku wyniosły za pół roku 14,6 miliona (co w skali sezonu dałoby 29,2), a koszty 20,7 miliona (w skali sezonu 41,4). Czyli mamy lekko powyżej 12 milionów deficytu operacyjnego. To o jakieś dwa miliony gorzej niż wynikało z tych procentów przekazywanych na konferencji ale w skali przychodów i kosztów liczby w miarę się potwierdzają. Jak wiemy w drugiej połowie sezonu przychody nam spadły (stadion), a koszty wzrosły (kadra) więc zapewne ostatecznie różnica pomiędzy przychodami a kosztami wyniosła 13-14 milionów.
Schody zaczynają się w niższych rejonach rachunku wyników bo nagle mamy 4 miliony pozostałych przychodów operacyjnych poprawiających wynik. Po zaglądnięciu w noty dowiadujemy się, że pół miliona to darowizna (Socios?) a reszta to efekt umorzenia tarczy PFR. Niby nic dziwnego gdyby nie to, że miałem wrażenie jakbym już gdzieś o tym czytał. Sprawdziłem te same pozycje w sprawozdaniach za 12 miesięcy na grudzień 2021 i za 18 miesięcy za czerwiec 2022. I nie wchodząc już we wszystkie przeliczenia nie chce być inaczej niż to, że te środki w wysokości 3,5 miliona ktoś umorzył w grudniu 2022 (poprawiając w ten sposób wynik netto i zmniejszając zadłużenie). Potem ktoś tą operację odwrócił w czerwcu 2022 z powrotem obniżając wynik i podnosząc zadłużenie a następnie dokonał umorzenia w grudniu 2022 wtedy poprawiając wynik i obniżając zadłużenie. I nie ma o tych operacjach ani słowa w sprawozdaniach naszego transparentnego klubu.
Na koniec dnia oczywiście ta tarcza i tak byłaby umorzona a zadłużenie zredukowane, ale moment dokonania tej operacji wpływa pozytywnie (choć sztucznie) na wynik danego okresu, a więc i zarządu wówczas będącego u władzy.
Opcje mamy dwie. Albo zarząd Błaszczykowski/Bałaziński bezpodstawnie usunął z ksiąg kwotę przyznaną w tarczy PFR czym nienależnie poprawił wynik za 12 miesięcy 2021 o 3,5 miliona i zmniejszył o tyle zadłużenie po czym zarząd Królewskiego tą operację cofnął i przeprowadził prawidłowo w drugim półroczu 2022. Albo zarząd B/B przeprowadził operację prawidłowo a zarząd obecny aby poprawić sobie wyniki dokonał jej wycofania i ponownego umorzenia już na własny rachunek. Jak było nie bardzo jest jak z zewnątrz sprawdzić, ale na pewno ktoś zafałszował przejściowo wyniki finansowe pomiędzy grudniem 2021 a grudniem 2022.
To między innymi tłumaczy jakim cudem tak drastycznie skoczyło zadłużenie pomiędzy grudniem 2021 a czerwcem 2022. Wygląda na to, że 3,5 miliona z tego skoku w rzeczywistości nie wystąpiło. Wszystko wskazuje na to, że liczby na grudzień 2022 powinny już być poprawne tylko nie wiemy jak naprawdę rosły one w czasie. Ja obstawiam wersję pierwszą (poprawianie wyniku w grudniu 2021) i tak zmodyfikuję tabelkę z zadłużeniem.
Ale to nie wszystkie dziwne sprawy w naszych sprawozdaniach.
Kiedy już ustaliliśmy, że w drugim półroczu 2022 mamy 6 milionów dziury operacyjnej powiększonej o około milion kosztów finansowych i pozostałych kosztów operacyjnych, a z kolei pomniejszonej o wspomniane wcześniej 4 miliony pozostałych przychodów operacyjnych to wynik brutto/netto powinien wyjść w okolicach straty 3 milionów. I tyle wychodzi. Problem, że o tyle (skorygowane o zmiany w należnościach i stanie gotówki) powinny wzrosnąć długi, a one liczone jako suma zobowiązań długoterminowych i krótkoterminowych maleją!
Ups…
To zmusiło mnie do poczytania tego raz jeszcze i wychodzi mi na to, że niestety nasze sprawozdania dość luźno traktują różnice pomiędzy zobowiązaniami a rozliczeniami międzyokresowymi. Długo nie mogłem tego złapać, ale nazwa jednej z pozycji w notach rozbijających rozliczenia międzyokresowe zwróciła moją uwagę. Brzmi ona „Prawa medialne, reklama i wynajem”. Delikatnie mówiąc jest to dziwne bo to zupełnie różne rodzaje działalności. Po jakimś czasie przyszło mi jednak na myśl, że może to oznaczać zobowiązania z tytułu najmu zabezpieczone prawami telewizyjnymi. Czemu to nie jest w zobowiązaniach nie wiem, być może z wynika to z charakteru podpisanych umów. Wiem za to, że nie bardzo ma to sens.
To znaczy ma to sens do sprawozdania za czerwiec 2022. Wcześniej ta pozycja była bardzo duża (ponad 5 milionów). Potem w czerwcu 2022 drastycznie spada do poniżej miliona – to się da logicznie wytłumaczyć spadkiem z ligi, stratą gwarancji dużej części przyszłych wypłat z praw medialnych. Być może to drugi powód tak drastycznego wzrostu reszty zobowiązań między grudniem 2021 a czerwcem 2022. Nie ma za to wytłumaczenia jak to się stało, że ta pozycja (pomimo braku awansu) skokowo wzrosła w grudniu 2022 do 2,4 miliona. Czyli o około 1,8 miliona, które zresztą tłumaczą jakim cudem nie wzrosło ogólne zadłużenie wyrażone zobowiązaniami.
Jest jeszcze jedna zagadka w tym sprawozdaniu. Wedle deklaracji prezesa Królewskiego pożyczył on na jesieni 4-5 milionów na spłatę zobowiązań licencyjnych. Tymczasem wartość pożyczek w tym okresie rośnie jedynie o 1,6 miliona. To dziwne. Albo podawana informacja była nieprawdziwa, albo przed końcem roku część pożyczek została spłacona, albo z pożyczek udzielonych spłacono pożyczki względem innych osób, albo te tajemnicze rozliczenia międzyokresowe wynikają z tego, że część z tych pożyczek została zabezpieczona na prawach medialnych, albo kilka z tych opcji na raz. Z zewnątrz nie da się stwierdzić. Przy czym wszystko wskazuje na to, że tych pożyczek nie było netto więcej niż 4 miliony. Za to z komentarza do jednej z not wiemy, że w tym roku do kwietnia Królewski pożyczył kolejne 3 miliony.
Na marginesie od momentu przejęcia przez Królewskiego ponad połowy akcji jego pożyczki powinny być wyszczególnione w osobnej pozycji pożyczek od podmiotów powiązanych. Dalej tkwi tam liczba zero. Fakt nie uznania osoby posiadającej ponad połowy akcji i pełniącej jednocześnie funkcję prezesa jednoosobowego zarządu za osobę powiązaną ze spółką niestety dość dobrze podsumowuje jakość dokumentów finansowych Wisły. Trzeba na nie patrzyć z dużą ostrożnością.
Reasumując, mocno w ostatnich trzech sprawozdaniach zostało namieszane. Ja przyjmuję, iż na koniec 2021 wyniki zostały sztucznie podciągnięte a potem wyrównane. Przyjmuję też, że do sumy zobowiązań pomniejszonej o 43 miliony długu wewnętrznego trzeba dodawać rozliczenia międzyokresowe z pozycji „Prawa medialne, reklama i wynajem”. Inaczej gubimy część długów. Zapewne takie podejście trochę je zawyży, ale na pewno dane z kolejnych lat będą bardziej porównywalne, a błąd będzie mniejszy niż bez takiego doliczenia.
Tabelka zadłużenia na koniec kolejnych okresów po opisanych wyżej modyfikacjach będzie wyglądała następująco (po dodaniu rozliczeń międzyokresowych na prawach i dodaniu 3,5 korekty na koniec 2021 roku):
na 12 2017: 4,7 + 30,7 + 6,2 =
41,6 w tym 41,6 zewnętrzny i 0,0 właścicielski
na 12 2018: 2,2 + 35,3 + 5,8 =
43,3 w tym 43,3 zewnętrzny i 0,0 właścicielski
na 12 2019: 4,7 + 24,3 + 6,7 =
35,7 w tym 31,7 zewnętrzny i 4,0 właścicielski
na 12 2020: 8,1 + 22,1 + 4,9 =
35,1 w tym 28,1 zewnętrzny i 7,0 właścicielski
na 12 2021: 4,0 + 28,6 + 5,5 =
38,1 w tym 31,1 zewnętrzny i 7,0 właścicielski
na 06 2022: 2,4 + 44,1 + 0,6 = 47,1 w tym 36,1 zewnętrzny i 11,0 właścicielski
na 12 2022: 2,4 + 43,1 + 2,4 =
47,9 w tym 32,9 zewnętrzny i 15,0 właścicielski
Jak widać teraz skok w pierwszej połowie 2022 nie jest już tak drastyczny (choć dalej duży), a do osiągnięcia poziomu zewnętrznego zadłużenia przy którym straciliśmy płynność w 2018 trochę jeszcze brakuje. Dzięki 4 milionom ściągniętym z transferu AEM znacznie poprawiła się też prognoza na koniec sezonu 22/23. Choć suma przekroczy jednak 50 milionów.
na 06 2023 (szacunek) =
51,4 w tym 33,4 zewnętrzny i 18,0 właścicielski
Jak wiemy w trwającym sezonie prezes szacuje powiększenie zadłużenia na 6 do 12 milionów, czyli w zależności od ściągania należności od ociągających się będziemy mieli w czerwcu 2024 dług na poziomie od 57,5 do 63,5. W tym gorszym przypadku wraz z nieuwzględnianym tu długiem wewnętrznym otrzymamy w bilansie okrągłe 100 milionów.
To tyle tych przydługich wniosków.