MaLk napisał(a):

To kolejne przykłady na wykorzystanie klubów sportowych inne niż zarobkowe. Pralnia pieniędzy, maszynka do załatwiania relacji politycznych, forpoczta dla rzeczywiście zarobkowych inwestycji zagranicznych itp. itd.
Jeśli człowiek się głębiej zastanowi, to kluby piłkarskie, które mają rzeczywisty cel zarobkowy (a nie tylko np. utrzymanie się na sensownym poziomie relacji wpływy/wydatki) stanowią margines.
|
Pozostaje zatem pytanie czy naprawdę potrzebujemy milionów od no name z ZEA? Bo jeżeli nie ma w Polsce osoby, która chce wydać u nas hajs z pasji, hobby czy tam po prostu kibicuje Wiśle (typu Kwiecień) i nie ma możliwości, aby klub był prowadzony przez sympatyków, kibiców itd. to chyba lepiej by miliony płynęły z jakiej firmy, która ma cel marketingowy. Nie wiem linie lotnicze Emirates by nas kupiły, chcą mieć reklamę, na słupkach wyszło, że to się opłaca bo klub piłkarski równa się 12 godzin reklam w TVN, więc w to weszli. Takie firmy mają na tyle profesjonalne struktury, że jak będą się chcieli wycofać to zrobią to zgodnie z przepisami, a nie porzucą nas i nie będzie szło wykonać żadnej czynności w klubie. A co innego, gdy miliony mają być w pompowane przez nieznaną firmę, która nawet nie ma planów być na naszym rynku. Po prostu jakiś szejk ma kupę hajsu i uznał, że czemu nie. To się nie może skończyć dobrze.