|
Kurde, ja nie wiem czemu, niektrózy nie widzą tego, że owszem przegraliśmy przez poprzednią rundę, baraż to baraz ale... w decydującym momencie, kiedy wystarczyło postawić kropkę nad i, my się zesraliśmy w gacie i przegraliśmy u siebie z ZS. Ten mecz można określić pierwszym barażem, dostaliśmy drugi baraż, też u siebie, z Puszczą i zesraliśmy się po raz drugi.
Owszem, kilka punktów w tamtej rundzie pewnie zapewniło by awans, co nie zmienia faktu, że w kluczowym momencie sezonu, ta drużyna zawaliła na 200%, przegrywając na finiszu jeden ultra łatwy mecz, u siebie z o nic nie grającym ZS, i drugi z Puszczą, też u siebie i dlatego mieliśmy obowiązek go wygrać.
Dlatego ciężko zganiać na tamtą rundę. A zakładając, że gramy dobrze cały sezon ale też lądujemy na miejscu barażowym. To co powiecie o tej drużynie? No nie to, że spoko, że doszliśmy do barażu i nam się tam noga powinęła, tylko, że jak można było przegrać baraż.
I my właśnie ostatecznie zakończyliśmy sezon jak najgorzej mogliśmy. Na jesieni zabrakło jaj i punktów, i to samo pokazali w meczu z ZS i barażu z Puszczą. Zabrakło jaj tej drużynie. I nigdy nie powinno być tak, że wcześniejsza runda jest dla nich rozgrzeszeniem. Ba, jedną porażkę pechową, przez stres, bo baraż, można by sobie jakoś tłumaczyć. Tu polegliśmy kompletnie 2 razy w ciągu tygodnia, u siebie, ze słabszymi drużynami. To jest porażka, to jest wynik godny Brzęczka i poprzedniej rundy.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|