MaLk napisał(a):

|
Sporo współczesnych klubów piłkarskich ze ścisłego topu. Katarczycy w PSG, ZEA w ManC, Abramowicz w Chelsea - to nijak nie były inwestycje w celach zarobkowych. To trochę tak, jak Filipak opowiadał w swoich wywiadach - kluby kupuje się czasem wyłącznie po to, żeby się potem chwalić, że się takowy ma, uwiarygodnić, ogrzać w blasku chwały w ramach osiągania celu sportowego, który w klubie ciągle pozostaje tym celem pierwszoplanowym.
|
No tak, ale taka Lechia czy Wisła kompletnie nie spełnia tego co napisałeś. Prędzej to pralnia pieniędzy. ZEA nawet nie wiedzą, gdzie Polska leży. To tak jak nasza firma miałaby kupić jakiś klubik piłkarski na Filipinach, gdzie i komu się tym chwalić.