Markus napisał(a):

Fernandeza, który w minionym sezonie był niekwestionowanym liderem zespołu i zawodnikiem, który miał największy pozytywny wkład w grę drużyny. Jaki inny pomocnik miał takie liczby jak on w pierwszej lidze?
Zawodnika nie ocenia się krótkoterminowo przez pryzmat momentu słabszej formy.
Tak jak z Biegańskiego parę udanych interwencji nie czyni dobrego bramkarza, na takiej samej zasadzie parę gorszych meczów nie czyni z Fernandeza słabego piłkarza w polskich warunkach. Zwłaszcza. że te gorsze mecze i postawa całego zespołu pod koniec sezonu wprost wynikała z beznadziejnych decyzji trenera, zarówno taktycznych jak i personalnych.
|
Co to za lider który w decydującym momencie jest najsłabszy w drużynie? Umiejętności może ma największe ale głowa nie dojeżdża. Udowodnił to już i w ekstraklasie i na w Głogowie i w końcówce ligi.
Jeżeli najlepszy nie staje na wysokości zadania to reszta na to patrzy i czuje się usprawiedliwiona. Dlatego taki chimeryczny lider jest bardziej problemem niż atutem.
A co do Biegańskiego. Z technicznego punktu widzenia chłop nie potrafi bronić i nic się przez te dwa lata na plus nie zmieniło, wręcz przeciwnie.