s1mone napisał(a):

W 100% zgadzam się z uzytkownikiem Jaroo1 w tej kwestii :
.
Pełna zgodność. Każda osoba ciut bardziej ogarnięta niż Scarabeus to widzi i wie.
Nie zgadzam się tylko co do wniosków. Królewskiego nie ma co porównywać z WSH.
Ale ok spróbuję : dopóki się Policja nie dobrała do kuprów WSH, to ich zarządzanie klubem było całkiem niezłe i mówię tu o stronie sportowej. Podejrzewam, że Sharki mogły mieć nawet dobre intencje i nie chcieli okradać klubu, tylko w ich mniemaniu inwestowali te pieniądze, które się miały zwrocić z nawiązką z dragów Zauważcie, że dopóki nie zaczęły spływać niusy o zamykaniu Sharków i Miśka to Wisła finansowo z zewnątrz wyglądała całkiem całkiem i należności też w miarę regularnie do pewnego momentu opłacała, hehehehe ))))))))))))))))) Fajne były ogółem chłopaki tylko te mendy niebieskie, no !!
Żarty na bok. Królewski to jest jednak poważny facet, nie handlarz narkotykami. Nie zmienia to jednak faktu, że od samego początku lubił pobujać w obłokach i pofantazjować. Już z pierwszego wywiadu jak wchodził ratować Wisłę można było to wywnioskować, ale człowiek przymykał oko, bo taka była potrzeba chwili. Królewski jak każdy biznesmen kolportuje tylko te informacje, które służą (w jego mniemaniu) dobru Wisły lub dobru jego samego. Nie ma w tym żadnej amatorki, nie jest to żadna kontrowersja. Każdy biznesmen tak robi. Wisła póki co utrzymuje płynność i Jarek nie będzie informował świata, że jest źle, że dziura budżetowa, że brakuje pieniędzy. Po pierwsze to nie w jego stylu - jest on niepoprawnym optymistą - na styl amerykański. How is it going? Great, thanks. Tyle można wywnioskować z każdej rozmowy z nim przeprowadzonej. Jako główna po Kubie twarz klubu, prezentuje się dla pierwszego lepszego Władka znakomicie. Ludzie, którzy bardziej siedzą przy Wiśle widzą szczeliny w wizerunku. Ja też je widzę.
Tak czy siak - jest to uczciwy facet. Nie złodziej, nie handlarz narkotykami. Majętny facet, który od dziecka chodzi na mecze Wisły i jej kibicuje. Więcej, mimo wszystko Wiśle dał niż z niej wziął (mimo osiągnięcia dość sporej rozpoznawalności). Ja nie będę go oceniał tak jednoznacznie negatywnie po tym jak po przejęciu większości udziałów klubu stworzył drużynę, która zagrała najlepszą rundę od wieków. Jestem ciekaw, co JaroKrolewski ma jeszcze do zaoferowania. Poproszę kolejną dobrą rundą i mniej paplania o potencjalnych inwestorach przed domknięciem sprawy.
|
Tak z ciekawości możesz przytoczyć jakiś fragment tekstu z którego wynika,że Królewski od dziecka chodził na mecze Wisły?Bo coś czuję,że zaraz się okaże,że to rodzina Reymana