Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1180
Stary 20.06.2023, 11:18
Jedno jest w tym wszystkim raczej pewne i każdy powinien się z tym zgodzić... - Jarosław Królewski gra w jakaś grę, prowadzi jakaś grę w kwestii Wisły.

I teraz pytanie, czy on to robi bo musi i ma pewność/już jest wszystko załatwione, że sobie poradzi czy walczy o czas z myślą że jakoś się to ułoży, trochę samo, trochę bo on się postara.

Królewski jedno mówi, a drugie robi. Zdaje się, że ta jego transparentność (której brakuje w najważniejszych tematach) jest bardziej dla wywalczenia swoich celów niż dla idei transparentności.

Pomijając okres trio, bo wtedy było za dużo decydentów aby się w tym odnaleźć, to już od czasu rozpadu trio i przyjęcia akcji Jaro zaczął oficjalnie prowadzić swoją grę.
- postawił sprawę jasno że jako trio to dalej funkcjonować nie może - ok zgadzam się
- był już gotów z klubu się zawijać, już tam coś że łzami w oczach mówił - no spoko, tylko czy to nie była zagrywka pod publiczkę, aby wywrzeć presję na Tomku i Kubie, że albo będzie tak jak on chce albo ucieka?
- został w klubie, ale jednak dał przejąć stery Kubie i spółce. Po co? Czekał aż sobie nie poradzą i przejmie zabawkę?
- pozbyli się Jazdzynskiego, czyli najgroźniejszego gracza - bo ma kapitał, wiedzę, siedział w tym na równi z nimi, to nie był pionek pokroju Obidzinskiego, z którego łatwo można było kilkoma artykułami zrobić głupka
- poszła fama o inwestorze. Skoro był to realny podmiot to tym lepiej dla Jarka. Nara Tomek, jest inwestor, możesz się zawijać, ja to teraz sam dociagne bo przecież wiesz, że w trójkę to się z inwestorem nie dogadamy
- kwiecień i pucowanie się na temat inwestora to kolejny element tej gry. Po co? Żeby na inwestorze wywrzeć presję? Żeby się pochwalić? Pokazać że się chce? Żeby kibiców uspokoić i dać im te udawaną transparentność?
- całą ta transparentność która miała być od początku trio, to tez jest zwykły chwyt. Wiadomo że części rzeczy mówić nie wolno, część można powiedzieć po fakcie, jak jest źle w środku to się nie mówi o tym (a przecież tak było gdy było trio), z całej tej pięknej idei Jaro mówi tylko to co jest mu wygodnie powiedzieć i co pasuje pod jego obecne potrzeby. Jak miał jakiś interes zacząć mówić o inwestorze w kwietniu to mówił. Jak później plan się zmienił to ma być cisza. I wszystko po to aby koniec końców nie wiedzieć na ten temat dosłownie nic, już nie mówię o nazwie podmiotu ale chociaż jakieś szczątkowe informacje co było powodem odrzucenia oferty. A dostaliśmy komunikat standardowy, kochamy Wisle, mamy wislackie DNA, było blisko ale jednak to nie to i będziemy się dalej starać, żeby było super, bo nie lubimy zawodzić.

To wszystko jest już po prostu śmieszne. To jest zwykłą amatorka.

Trochę to przypomina rządy WSH. Oczywiście nie mówię o agresji czy wynoszeniu kasy w reklamówkach ale schemat jest podobny. Jest Król, kibice cicho siedzą, wtedy SKWK wszystko oficjalnie pasowało, teraz wszystko oficjalnie pasuje Socios.
Wszyscy wykonują świetna pracę cały czas i nawet nie ma pytań na kluczowe, podstawowe kwestie, które ogarnięte dziecko by zadało tzn.

- dlaczego Brzęczek został po spadku i dostał więcej kompetencji?
- kto tu jest za co odpowiedzialny?
- czy ktoś w tym klubie się myli/mylił i nie wykonuje świetnej pracy?
- dlaczego teraz został Sobol?
- dlaczego skoro trio miało tylko uratować Wiśle przed śmiercią i z racji braku większych funduszy, znaleźć inwestora, teraz została odrzucona poważna propozycja?
- kiedy Wisła awansuje, jaki jest pomysł na ten klub? Co z rosnącym długiem?

Tu oficjalnie to wszyscy są zajebisci, po prostu się mylą ale generalnie to jesteśmy bliscy ideału...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując