Wyświetl pojedynczy post
wierność83
Senior Member
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1172
Stary 20.06.2023, 09:34
Niestety wczorajszy wpis Pana Oskara wzbudził we mnie sporo wątpliwości. Nierzetelny inwestor był jakimś racjonalnym wytłumaczeniem, że odrzucono ofertę. Teraz tłumaczenia brzmią niepokojąco, tym bardziej jak prześledzi się wszystkie komunikaty ze strony JK.

1. Zaczynamy od dużej ekscytacji inwestorem, zaprezentowanej na spotkaniu z Socios na początku kwietnia. Całkowicie logicznie, skoro inwestor jest godzien zaufania i proponuje duże jak na Polskę pieniądze.

2. Mamy pierwsze opóźnienie w połowie kwietnia - Jarosław potrzebuje czasu na rozmowy z partnerami Wisły, przed podjęciem tak ważnej decyzji. Pojawiają się jakieś mgliste tłumaczenia o konieczności ochrony 1-wszej drużyny przed informacją o inwestorze (nie było to jednak problemem w kwietniu, patrz pkt 1).

W jakim celu te rozmowy, skoro inwestor jest godny zaufania i na początku kwietnia, nie było takiej potrzeby, aby konsultować się z kimkolwiek?

3. Następuje drugie opóźnienie - z końcem kwietnia dowiadujemy się, że można zaczekać do końca sezonu. Równolegle, w trakcie, dowiadujemy się, że nie ma potrzeby i obowiązku rozmawiać ze sponsorami, partnerami, którzy nie są stroną. Wyraźnie wybrzmiało to na TT w kontekście Mostów Nowak i Socios.

Ale wcześniej to był główny argument dla opóźnienia! Ludzie..


4. Zostaje podjęta decyzja o odrzuceniu oferty, a w tłumaczeniu padają informacje o decyzji podjętej na bazie rozmów, intuicji/przeczuć, drobnych rzeczy czy "czegokolwiek innego" a także stwierdzenie, że takich transakcji w roku jest mnóstwo (serio? od X miesięcy codziennie z nimi rozmawiasz, mówisz, że przez to nie śpisz itp.). Plus dziwne zarzuty do ludzi, że wywierali presję, a on - JK - nie będzie robił czegoś co wypada pod dyktando ludzi itp. Gdzie sam tą presję i tą ekscytację podsycał!! A teraz ma o to pretensje, sam był podekscytowany inwestorem.

Wyłania się z tego jedna wielka sprzeczność i chaos. Zdanie zmieniane co chwilę, sprzeczne powody, inwestor godny zaufania, rzetelny, długie miesiące rozmów i konsultacji (?), a decyduje drobna rzecz czy przeczucie, no ludzie.. To tego przeczucia nie miałeś 1-3 miesiące temu? Wtedy w to brnąłeś, a teraz zdecydowało coś drobnego?

Jak to wszystko brzmi w ogóle... Moim zdaniem powody są inne od przedstawionych, co nie jest niczym nowym, patrząc wyżej. Wygląda na grę na czas i/lub granie na dwa fronty, do większego skonkretyzowania/urealnienia innych opcji. To jest scenariusz optymistyczny.

Pesymistyczny jest taki, że JK walczył ze sobą do końca i finalnie wygrało jego EGO, z którego powodu będziemy skazani na jego osobę, bo on nie odpuści takiego bycia w centrum, całej tej ekscytacji i zabawy. Jest to ultra pesymistyczny scenariusz, bo oznacza, że postawił siebie, jednostki ze swojego układu (Ramirez, Sobolewski), ponad dobro klubu. Dodajmy jeszcze dziwne tłumaczenia o roli JK w klubie, na które sam się złapałem, a okazuje się, że wcale inwestor nic od tego nie uzależniał. Zatem czy inwestor chciał Pana JK czy on stworzył historię, że jest gwarantem wszystkiego?
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 20.06.2023 o godz. 09:41.
Odpowiedz cytując