|
Widzę, że niektórzy mają duże problemy z pamięcią i definicją pojęć typu âwłasnośćâ, więc zacznijmy od wyjaśnienia sobie tych kwestii.
Własność to jest Oskarze, kiedy ktoś idzie do sklepu i sobie coś kupuje. Albo np. mieszkanie kupuje. I to jest dobry przykład. Jak sobie kupujesz mieszkanie (jest Twoją własnością) to nie pożyczasz temu mieszkaniu pieniędzy żeby opłaciło rachunki/czynsz/kredyt, tylko robisz to z własnych środków. Jeśli nie stać Cię robić tych opłat to bierzesz kredyt i regulujesz należności a potem⌠kredyt. Ale mimo wszystko regulujesz.
To teraz lekcja historii. Przypomnę, że TRIO przejęło klub za symboliczne 5 tysięcy złotych. Miała być symboliczna złotówka, ale z powodu szacunku do barw etc. ustalono kwotę 5 tysięcy. 1666,66 groszy każdy.
Żaden z udziałowców poza Nowakiem i ludźmi z nim wchodzącymi w klub, nie włożył fizycznie swoich pieniędzy do klubu. ŻADEN. Każdy z udziałowców JEDYNIE POŻYCZA PIENIĄDZE KLUBOWI. Inaczej. Żaden z udziałowców, także JK nie jest w stanie utrzymać swojego mieszkania i to nawet nie to, że pożycza na jego utrzymanie w banku, ale sam pożycza temu mieszkaniu pieniądze oczekując w jakiejś perspektywie, że za ten czynsz/opłaty wrócą do niego te pieniądze.
Jednocześnie bardzo chętnie sięgnięto do kieszeni kibiców organizując przeróżne akcje, z których kibice wpompowali około 10 mln złotych w klub. SWOICH PIENIĘDZY. NIE POŻYCZYLI. WPOMPOWALI.
I teraz dochodzimy do Twojej hipokryzji Oskarze. Bronisz własności, którą rzekomo ma Jarek. Przykro to stwierdzać, ale to skrajna hipokryzja. Przypomnijmy sobie co mówił Jaro w momencie akcji ratunkowej? Że oni tu są tylko na chwile, żeby uporządkować sytuację i znaleźć inwestora, który przejmie klub, że sobie nie uzurpują prawa do klubu etc. Szukać tych wywiadów? Czy niepamięć zniknie sama?
Wróćmy teraz pamięcią do ostatnich âpróbâ sprzedaży Wisły.
Meresiński. Cyrk nad cyrkami. Nie muszę chyba wracać do tego?
Stechert. Znowu cyrk z gołodupcami w roli głównej.
Pan Hartling się z tego śmieje â nam do śmiechu nie było.
Biorąc pod uwagę powyższe, a szczególnie to, że nawet złotówka nie została przez JK zainwestowana w klub, a jedynie pożyczona, to jego psim obowiązkiem jest być transparentnym wobec tysięcy ludzi, którzy swoje prywatne pieniądze włożyli w klub. Znam osobiście jednego fanatyka, który kupił akcji za 5 tysięcy złotych, a potem cały miesiąc żył o bułce i chlebie
To właśnie tacy ludzie uratowali ten klub przed upadkiem. To czy na czele byłoby trio czy opcja warszawska z Leśnodorskim i Obidzińskim na czele (być może efekty byłyby zupełnie inne niż obecnie) czy Kwiecień to jest kwestia drugorzędna, bo oczywiste, że ktoś by był.
Skoro twierdzisz, że inwestor był, został sprawdzony przez renomowane kancelarie prawne (którą czy które? Czy to też tajemnica i nie można o tym pisać?) i do samego końca nie było podjętej decyzji (słowa Jarka) to oznacza, że był to inwestor wiarygodny. Skoro był wiarygodny, chciał około 20 mln euro wrzucić w klub (kwoty poza zasięgiem trio czy teraz duo) to obowiązkiem Jarka jest wyjść i powiedzieć jakie konkretne powody o tym zdecydowało, a nie to pitu, pitu, które nam zaserwował.
Natomiast jedna rzecz przeczy temu co napisałeś. Tempo decyzji podejmowanych po ogłoszeniu odrzucenia oferty inwestora. Te decyzje były przygotowane i przemyślane. Kontrakt Kiko, kontrakt Junca, testy medyczne Alfrafo. Przegadane, ustalone, wykonane. Kiedy w ostatniej chwili odmawiasz umowy, która jest dograna w marcu i jesteś na nią wtedy zdecydowany, zaczynasz planować i realizować pewne działania pod tą umowę, to jest stan chaosu i nie ma decyzji w ciągu 2-3 dni o podpisywaniu kontraktów. Szczególnie, że wychodzi Jaro i mówi, że dziura wynosi od 6 do 12 mln złotych. Najpierw szukasz tych pieniędzy, potem podpisujesz zobowiązania, bo może się okazać, że nie znajdziesz tych pieniędzy na kontrakty, które podpisujesz.
Dlatego rozmijasz się z prawdą w którymś momencie. Nie wiem dlaczego i po co. Moim zdaniem masz swój interes w takiej narracji. Ale to już Twój problem. Już był na forum jeden obrońca ówczesnej władzy, teraz siedzi lub chodzi na wolności z toczącą się sprawą karną. Nie życzę żebyś był bohaterem powtórki.
Niezależnie od Twoich intencji, czym się kierujesz, w całym swoim wywodzie Oskarze dałeś świadectwo tego, że SAKRAMENTNIE SRASZ NA OKOLICZNOŚCI wyżej wymienione, de facto robisz to samo na tysiące Socios. Bo każdy z Socios, każdy kibic, który wyłożył pieniądze na utrzymanie przy życiu klubu teraz ma prawo wiedzieć jakie to szczegóły zdecydowały o tym, że dealu, który mógł uratować klub przed kierowaniem się ku przepaści nie ma.
Skoro tutaj jesteś zapytam wprost. Pamiętaj jednak zanim odpowiesz, pamiętaj że w internecie nic nie ginie. A Wisła, wcześniej czy później zmieni właściciela, może na takiego, który nie będzie tak otwarty na âgrubą kreskęâ i âzapomnijmy o przeszłościâ.
Czy te detale, które zdecydowały o odrzuceniu propozycji to m.in. zapisy o pełnej niezależności inwestora w zakresie dobierania partnerów biznesowych realizujących na zlecenie klubu określone usługi?
I druga kwestia. Czytałeś raporty weryfikujące inwestora? Widziałeś je w ogóle? Nie polską spółkę z kapitałem zakładowym 50 tysięcy złotych, ale podmiot w Dubaju. Nie trzeba być orłem biznesu żeby zasięgnąć języka. Fundusz, który miał kupić Wisłę nie posiada swojego kapitału, którym zarządza. Zarządza jedynie kapitałem powierzonym przez inne podmioty/osoby prywatne. Najpierw te podmioty muszą poznać charakter inwestycji, gwarancje bezpieczeństwa środków, skale możliwych zysków. To takie podstawowe parametry. Powiedz mi, jak inwestor miałby odpowiedzieć na każde z tych pytań swoim âdarczyńcomâ? Jestem bardzo ciekaw.
Tyle faktów.
Teraz moja ocena tego co napisałeś i całej sytuacji. Podtrzymuję, że dajecie się wodzić za nos wytrawnym graczom i jesteście jako Socios wykorzystywani do uwiarygadniania działań ekipy która:
- dwukrotnie zwiększyła zadłużenie klubu w stosunku do momentu, w którym go przejęła
- spuściła nas z ekstraklasy
- nie potrafiła awansować do ekstraklasy przepłacając w stosunku do konkurencji 3 krotnie piłkarzy.
To jest haniebny okres historii Wisły. Bardziej niż okres WSH, bo choć oni już wiemy, że kradli, to mimo tego nie wytworzyli tak ogromnych długów jak są dziś, a wynik sportowy był nieporównywalnie inny. I wy niestety jako Socios macie swój udział w tym haniebnym okresie, BO ANI RAZU NIE POWIEDZIELIŚCIE STOP, nie akceptujemy tego, tego i tego. Idziecie ramie w ramie z nieudolnym TRIO, obecnie Jarkiem, który uprawia radosną politykę rodzinną i pogrąża klub błędnym decyzjami.
Nie jest jasna sytuacja związana z przejęciem udziałów od TJ. Nie jest jasna sytuacja z odmową przyjęcia lukratywnej propozycji od inwestora zweryfikowanego (jak sam twierdzisz) przez bardzo poważne kancelarie (których z nazwy nie można wymienić).
Każdy zdrowy i normalny człowiek jak na to patrzy to pierwsze co myśli to âśmierdzi tu coś na kilometrâ. A klub nie robi nic żeby te wątpliwości rozwiać, przeciwnie. Pominę już polowanie na czarownice, którą uprawiacie w kuluarach pod tytułem "kim jest skarabeus".
|