Bo jak to kilka razy ujął w wywiadach dla prasy jest przede wszystkim trenerem i chciałby wrócić do zawodu, a dyrektorowanie to tylko zajęcie tymczasowe, w domyśle pan Kiko No Tactico chętnie sam by poprowadził Wisełkę...
Chociaż mając w pamięci, jak grała wtedy Wisła, to mielibyśmy własnego "Tułacza" w sam raz na awans
