MaLk napisał(a):

|
Z całym szacunkiem, ale to jest z gruntu chybiona propozycja. Trzeba było o tym mówić głośno wtedy, nie teraz. Trzeba było alarmować, głosować przeciw a nie umywać ręce i firmować to wszystko własnym nazwiskiem (i własnymi pieniędzmi). Nota bene, wprowadzenie drugiego trio zostało przeprowadzone w sposób skandaliczny także wobec pozostałych interesariuszy klubu (jak głupi próbowałem wtedy bronić tej decyzji wierząc w to, że tam była jakaś pomyłka) i nie przypominam sobie WTEDY jakiejkolwiek reakcji z Pana strony ani próby wytłumaczenia co się działo. Teraz już za późno na powoływanie się na kuluary i kulisy.
|
Bardzo przepraszam za przedłużanie wątku, ale jednak pozwolę sobie na komentarz.
Wydaje mi się, że w poprzednim poście podniosłem tylko fakty powszechnie znane, a przynajmniej znane osobom bardziej niż przeciętna interesującym się tym co dzieje się w klubie.
To, że na jesieni 2021 Trio przerodziło się w Sekstet nie ulega chyba wątpliwości. Już samo to w połączeniu ze wszystkimi deklaracjami wierności jakie złożył pan Nowak pokazuje jak zmienił się bilans sił. Szeroko opisywane też było, że w lecie 2022 chciałem przejąć odpowiedzialność za dalsze losy spółki, zostać jej prezesem i wrócić do mojego stylu zarządzania. Czy to nie wypełnia definicji głośnego protestu i odcięcia się od tego co się dzieje? Propozycja ta najdelikatniej mówiąc nie spotkała się ze zrozumieniem wszystkich pozostałych kolegów. Miałbym odpowiadać za ich decyzje personalne? A od zimy 2022 nie mam już żadnych akcji i nie zasiadam w organach spółki. To jest wiedza powszechnie dostępna.
Tymczasem wciąż czytam o efektach rządów Trio nie tylko w kontekście lat minionych, ale również apropos niedawno zakończonego sezonu. Myślę, że przytoczone wyżej powszechnie znane fakty dają możliwość łatwego wyciągnięcia wniosków, kto i w jakim stopniu odpowiada za decyzje w jakim okresie życia spółki. Można oczywiście nie chcieć tego zrozumieć ze względu na np. antypatię. To oczywiście rozumiem, dałem niejeden powód żeby ją poczuć, ale pisałem mój apel z nadzieją, że przeczytają to również osoby mniej uprzedzone.
Zgadzam się z Panem, że jeśli ktoś znajduje się w jakimś układzie to za niego odpowiada. Dlatego uznałem w lecie ubiegłego roku, że albo system zarządzania zmieni się na zgodny z moimi zasadami, albo będę ze spółki wychodził. Wcześniej brakło determinacji aby to przeciąć i dlatego zawsze już będzie mi się przypisywać odpowiedzialność za spadek. Tego już nie cofnę. Ale proszę mnie nie dopisywać do katastrofy związanej z prezesurą pana Nowaka i do dalszych wydarzeń.
Nie zgadzam się z kolei z zarzutem, że mogłem wcześniej alarmować. Alarmowanie bez szans na uzyskanie większości i zmianę decyzji to awanturnictwo i nie jest w moim stylu. Co do głosowania przeciw to jedyne co mogę napisać to to, że sugerowałbym nie pokładać wiary w kolportowane tu i tam przekazy jakoby wszystkie decyzje do jesieni 2022 włącznie były jednomyślne, a wszystkie wymagające zgody rady nadzorczej czynności zarządu były zatwierdzane w jednomyślnych głosowaniach. Takie tezy nie mają pokrycia w faktach.
Przy okazji chciałbym zrozumieć na czym polegała skandaliczność mojego udziału w procesie wprowadzenia drugiej trójki akcjonariuszy. Ja nie byłem osobiście zwolennikiem tego rozwiązania wiedząc jakie zmiany w balansie władzy ono wprowadzi (za co zresztą pan Nowak mi się potem zrewanżował), ale sytuacja była taka, że mogłem się zgodzić na zaproponowane warunki lub to zablokować. Blokada wiązałaby się z brakiem wprowadzenia do spółki 5 milionów i utratą sponsora. Trzeba by było zwiększyć zadłużenie bo inaczej Wisła straciłaby płynność pod koniec roku.
Zgodziłem się więc na wprowadzenie akcjonariuszy, dopilnowałem aby nową emisję akcji objęli po takiej samej wycenie jak drobni w poprzednich emisjach, a następnie oddałem za darmo pakiet swoich akcji, tak aby średnia wycena doszła do poziomu oczekiwanego przez nowych akcjonariuszy. Co w mojej postawie było skandalicznego?