FraMat napisał(a):

I ma na to czas.
Naprawdę styl Tułacza jest prosty, jak prosta jest piłka:
- mamy rosłych, ale w miarę zwinnych piłkarzy, którzy dobrze odbierają piłkę, a potem robią wrzutki w pole karne na kogoś równie rosłego, z akcji, albo częściej z SFG. Styl małego Rakowa.
Dodatkowo, kiedy rywal zaczyna się rozkręcać dajemy się sfaulować, leżymy cichutko na murawie, dopóki rywalowi nie przejdzie, lub się wkurzy, co zawsze skutkuje piłkarską gorączką i mnożeniem liczby błędów.
Dodam, że Tułacz nie zrobi tego z graczami bardziej technicznymi i lubiącymi fajerwerki jak Hiszpanie.
Potrzebuje do tego rzemieślników, wyrobników, zapierdalaczy bez płuc, rosłych drwali, od których bardziej techniczny przeciwnik będzie się odbijał.
Podejrzewam, że gdybyśmy zatrudnili trenera, który chciałby coś takiego wprowadzić, musielibyśmy szukać piłkarzy gdzie indziej niż w Hiszpanii, a wiślaccy kibice szybko by mu wybili z głowy taką piłkę.
|
To jeszcze raz bo widzę,że nie dociera.Tułacz pewnie bardzo chętnie popracowałby z piłkarzami którzy potrafią więcej ale ma to co ma czyli to co nie mieściło się w innych klubach.
Odnośnie wzrostu to już gdzieś wrzucałem porównanie z naszą kadrą i to nie jest tak,że oni byli o głowę wyżsi.Porównując obie kadry różnica wynosiła chyba niecałe 3 cm (nie sprawdzałem jak było w meczu barażowym)
A skoro to takie proste dlaczego nie udaje się w jakiejś Sandecji czy innej Chojniczance.