Cytat:
W odróżnieniu od Bashy czy Ondraska - ryzyko finansowe żadne. Kuba płaci sam sobie (jako współwłaściciel) minimalny dopuszczalny prawem kontrakt. Innymi słowy - Starzyńskiemu płacimy za miesiąc dużo więcej niż Kubie za te wszystkie lata. Kubie za pierwszy rok w Ekstraklasie zapłaciliśmy 6 tys. zł brutto. Za rok. Dawało nam to absurdalny przelicznik za gola i asystę w stosunku do innych naszych piłkarzy.
Inne ryzyka - urojone.
|
Tak, urojone, szczególnie jak będąc właścicielem czyli krótko mówiąc, mając moc aby bezpośrednio i po cichu temat zalatwić - zrobił cyrk na całą Polskę z Hyballą - artykuły w mediach, transparenty przeciwko trenerowi na treningu, cieszynka z Kmiecikiem po golu i zapewne, jak się można domyślać psucie atmosfery w szatni, skłócanie i napuszczanie na Hyballę innych.
Z Jażdyżyńskim też jak widać się nie mogł dogadać, o Obidzińskim nie wspomnę. Ostatecznie to i z kumplem Królewskim się oddalił w wizji prowadzenia klubu wspólnej pracy.
Kubie pasuje jedynie rodzina, Wuja i Dawid byli ok. Pewnie prywatnie też są ok
Kuba ma taki charakter, że albo będzie po jego myśli albo będzie rzucał kłody pod nogi - Hyballa i akcja z przejęciem klubu z Dawidem/Nowakiem i Wujem. Niestety na tym najbardziej ucierpiała Wisła. Wtedy po rozwaleniu drużyny przez jajeczko na Wielkanoc, i teraz przez spadek/brak awansu, gdzie Wuja już był przymierzany do Wisły przed Gulą, zostawiony po spadku, dostał więcej kompetencji, stery w klubie przejęli z Nowakiem i szybko zwinęli mandżur jak sie sami przekonali ile są warci.
Jedyna szansa na to, że teraz będzie lepiej jest taka, że wpływy Kuby zmalały z racji niewypału po przejęciu sterów przez Truskolasy oraz kontuzję, wiek i spadek umiejętności piłkarskich. Mając mniejsze wpływy i możliwości może dostosuje się do zasad i nie będzie prowadził swoich gierek.