wolfy napisał(a):

Ta, obciążeniem mentalnym Śmiejesz się z Drozda a sam szukasz łatwych wytłumaczeń.
Brutalna prawda jest taka że zawalił trener i piłkarze, przy czym ten pierwszy bardziej. Przy czym pisząc piłkarze nie wrzucam wszystkich do jednego wora, bo są goście którzy robili liczby i tacy którzy tylko robili pod siebie. Jest dziwna zależność że jak Fernandezowi mecz nie wychodził to reszta nie istniała.
Ja bym odwrócił kolejność i skupił się na rzeczywistych winowajcach, nie najbardziej medialnych. Kuba obciążył Colleya? Bo moim zdaniem to on jest obciążony intelektualnie i o ile nie sugerujesz Kubie nieślubnego potomstwa to raczej nie przez niego zawalił nam sześć meczy.
Biegański puszcza piłki po krótkim i nad głową albo wybiega z bramki jak pojebany gdy piłka jest poza zasięgiem bo spoczęło na nim spojrzenie Jakuba? Moim zdaniem zawsze tak robił i nie poczynił należytych postępów.
Żyro biega jakby się zesrał, właściwie to truchta i spaceruje - bo mu Błaszczykowski laxigenu dosypał do bidonu? Czy może boi się że kolano pójdzie bo nie nadaje się do zawodowego uprawiania sportu?
Łasickiego wkręcają bo mu Kuba przed meczem kołki potajemnie piłuje? Czy może ma ograniczenia i dlatego tu trafił?
Młyński... Rozumiem że umiałby przyjąć piłkę ale Błaszczykowski tak go zdołował że za każdym niemal razem odbija mu się od łydki.
Przemawia przez Ciebie po prostu żółć, bo znalazłeś sobie jednego winowajcę wszystkich nieszczęść. A problemy są znacznie bardziej przyziemne i wcale nie wygląda żeby ktoś chciał je naprawić.
|
Taaa żółć,jedyny winowajca,jasne. A zdrowy Kuba to oksymoron coś jak zdrowy Basha czy Uryga