|
Sytuacja Kuby i z Kubą może też ewoluować... Wchodził do Wisły jako piłkarz na poziomie, ratownik i właściciel pełną gębą... A więc "ego" czy chęć rządzenia wszystkim mogła być ogromna.
Jako piłkarz stracił 2 lata kariery, wiekowo jest już bardzo zaawansowany, jako własciciel sparzył się już z 10 razy na tym, zajebał, udzielił głupich wywiadów, a ostatecznie poniósł porażkę z Wujem i Nowakiem i poniekąd został pogoniony.
Także o ile np nie ma w głowie, że się zemści teraz specjalnie i popsuje projekt Królewskiemu (a tak uważam, że nie myśli), to jego podejście, wpływ na drużynę czy chęć wpływu może być o wiele inne niż na początku tej przygody. Krótko mówiąc jego pozycja bardzo osłabła.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|