|
No to ciekawe co wymyśli, skoro już w tym roku nie znalazł "marnych" 4 mln zł i musiał ze swojej kieszeni dosypywać.
Jaro to raczej taki marzyciel. Myślał, że prowadzenie klubu okaże się łatwe i romantyczne, a tu wychodzi, że trudne to jest, a biznes jest specyficzny nie jakiś zero jedynkowy. Teraz marzy o tym, że kasa z nieba spadnie.
Gdyby to wszystko było takie łatwe to by niejeden klub działał na takich zasadach, że kasę wytrząsa z nieba, długów nie ma, przynosi zyski i się rozwija. Zasada jest raczej prosta, albo ktoś ma za dużo kasy i ja topi w klubie, albo klub szkoli młodzież i za kasę z transferów "żyje".
Wszystkie inne źródła dochodu są zbyt małe i nieregularne żeby wydolić na utrzymanie klubu, pensje, a może jeszcze samemu kupować piłkarzy*
Oczywiście sprzedaż swoich młodych talentów to też nie jest pewne źródło regularnej kasy ale przy założeniu, że akademia działa ok, klub jest oknem wystawowym na świat młodych kopaczy, to raczej co jakiś czas regularnie, te fundusze wpływają i jak nie w jednym roku kilka mln euro wpadnie, to w kolejnym wpadnie.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 17.06.2023 o godz. 10:51.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|