|
Ryzyko jest inne. Ja akurat uważam, że inwestor był, bo kiedy były te roszady w trio i akcjonariacie, to nikt jeszcze o inwestorze na zewnątrz nie mówił więc nie spełniał żadnej funkcji.
To czego się obawiam to ego JK.. Uważam, że takie osoby z poczuciem misji, przeświadczeniem o swojej sprawczości w zmienianiu świata, piłki, mocno narcystyczne, których paliwem jest bycie w centrum, bycie "na językach", że ciężko im z tego będzie zrezygnować, bo to ich narkotyk, bo tym się żywią. Już pal licho ten fundusz, może rzeczywiście coś z nim było nie tak. (Myślę, że nie groził nam żaden upadek, bardziej ryzykowne było, że będzie tu Lechia bis czyli piłkarze ze znajomych agencji stricte pod transfer, bez rozwoju 1 drużyny.)
Ale boję się, że jeśli w przyszłości ktoś będzie chciał wejść do Wisły, ktoś godny zaufania, to JK w imię tego co powyżej, nawet może nieświadomie, będzie cały czas szukał powodów, pretekstów, aby jej się nie pozbywać.
Jedyną nadzieją, że jednak będzie musiał kogoś tu wpuścić - jest sytuacja finansowa. Liczby są nieubłagane. Drugą nadzieją jest to, że ten ktoś nowy, będzie chciał złożyć jakiś układ z JK u steru, z częścią udziałów itp. Bo dofinansowanie klubu jest nieodzowne. Wisła jeśli chce czegoś więcej MUSI wejść na inny pułap finansowy.
Nikt chyba nie wierzy, że machnęliśmy ręką na 100 baniek pln, bo JK ma piękny i romantyczny projekt badawczo-rozwojowy.
Stawiam, że jest coś innego w grze, może jakiś grubszy sponsoring, może inna inwestycja. Natomiast jeśli JK nie zejdzie z piedestału, nie schowa do kieszeni własnego ego, ambicji i tego poczucia misji, to zawsze będzie wybierał siebie ponad klub.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 16.06.2023 o godz. 09:07.
|