|
Nie chcę zbytnio dramatyzować ale tak to właśnie wygląda. Ja prywatne wojenki o swoje poletko między Kuba Jarkiem. Takie udowadnianie sobie i innym, że ma się większego. Dużo w tym wszystkim jest politykowania.
Przecież samo to, że mieliśmy już za czasów trio na początku tego sezonu opcję Kuba+Dawid+Wuja+Nowak - oni objęli stery w 100% i chcieli wszystkich wyjebać i pokazać jak się to robi.
Także jakie tam muszą być tarcia i jajca, skoro takie coś się zadziało. Ostatecznie stery przejmuje w 100% Jarek, który już miał akcje swoje sprzedawać i uciekać ale postawił warunek, że jeśli oddadzą mu pakiet większościowy to on może zostać. No i został, i pokazał teraz jaki jest super i wyczarował inwestora, o którym nikt nic nie wie. Zrobił swoją szopkę, godną Truskolasów, teraz zrobił opcję Wuja bis, z Sobole (zamiast Wuja).
To co tu się dzieje to jest cyrk i pośmiewisko. I dokładnie Serek, tak jak pisze skarabeus, Wy jako osoby będą ce blisko tego, powinniście reagować i pogonić to dziadostwo. Tymczasem tu już się zrobił układ jak za czasów WSH. Nikt nic nie mówi, nikt nic nie wie, jest dobrze, dobry przekaz leci i pozdrawiam dobrych chłopaków... Jaja się odpierdalają na naszych oczach i nikt się słowem nie odzywa i jeszcze udaje jak jest cacy, bo bo Jaro niby chce dobrze.
Z tego dobrze mamy spadek, długi, cyrki i szopki co kilka miesięcy. A jedyne osoby pogonione to tak jak za czasów WSH, ci co coś może by ogarnęli, a nawet jak byli nieudacznikami, to nie zostali za to pogonienie, tylko za to, że nie pasowali do tej układanki i byli niewygodni czyli Obidziński, Jażdżyński, Hyballa itp. Im umiano dupę obrobić i wyjebać ale Jaro, Nowak, Kuba to nietykalni.
I pytanie, jak to wszystko może się skończyć? Awansem, zmniejszeniem długów? Rozwojem klubu? No wydaje mi się, że raczej odwrotnie, długi będą rosnąć, a my ugrzęźniemy w I lidze, po to żeby za x czasu wystartować jako nowy twór od IV ligi.
Zrobiło się już mega trudno i jedyna nadzieja w tym (myślę, że złudna), że kasanie gra i nie mieliśmy np w tym sezonie aż tak dużej kasy żeby zapewnić sobie nią awans, czyli ta większa kasa nie przekłada się na 100% pewności co do wygrywania, i nadzieja w tym, że przy mniejszym budżecie paradoksalnie stworzy się mocniejsza drużyna, bardziej na zdrowych zasadach, a nie drużyna gwiazd, i awansujemy.
Ale szczerze to wątpię w to. Bardziej obstawiam, że z jeszcze mniejszą kasą obniżymy loty, gorsi piłkarze itd i szybko w przyszłym sezonie się okaże, że odpadamy z walki o awans. Jeśli tak się okaże to brak awansu = większe długi bo mniej kasy dla klubu, albo zostanie wdrożona w styczniu kolejna opcja skoku na awans czyli wydawanie kasy na lepszych piłkarzy w zimie a wtedy jeśli znowu brak awansu to znowu powiększamy długi szybciej i bardziej
Co do tej ekipy, Jarka, on nawet rzetelnie nie powie ile Wisła ma długu... To jest transparentność. My od początku jesteśmy mamieni pieknymi słowami, a za kulisami rozgrywa się nieczysta gra, wielka gra. Nawet realnie nie mówi się rok do roku jaki jest dług, tylko się bawią w magię i wymyślanie, że ten dług to wcale nie dług itp więc realnie to mamy raptem z 15 mln długu więc proszę się mili państwo nie martwić. Długów praktycznie więc nie ma, budżet się spina, a później w środku sezonu się okazuje, że trzeba 4 mln dorzucić po to żeby przetrwać kolejne pół roku.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|