|
Przepieprzył wszystko co tylko można było.
Uciekł z podkulonym ogonem jak tchórz z konferencji pomeczowej.
W nagrodę przedłużenie "misji".
No róbcie tak dalej. Ja robię sobie od was detoks.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
|