Za czasów trio:
Stolarczyk - przeciąganie serii porażek, pochwała od dziennikarzy dla władców za to, że dają mi szansę wyjścia z kryzysu (po 0:7 na Legii), zwolniony tydzień później po 0:1 z Rakowem, gdzie nie doszliśmy nawet do pola karnego.
Skowronek - przed przerwą na covid dobra gra i dobre wyniki, po powrocie męki i zapewnienie utrzymania po fartownej wygranej z Rakowem 3:2, zostaje kontrakt przedłużony, wg mnie i wielu błąd, po serii porażek (m.in. z KSZO) zostaje dopiero zwolniony, to był koniec listopada
Hyballa - początek bardzo dobry, najlepsze 20 minut jakie widziałem w życiu w meczu z Piastem, następnie zjazd, zaczęły wychodzić jakieś brudy na niego od rzeczników prasowych klubu zatrudnionych w gazetach i dosyć szybko ucięty temat jego pracy (nowość!)
Gula - wielkie czechosłowackie inwestycje, mierna gra, mierne wyniki, 3:0 z Termaliką, które dało szefom przed zimą złudne nadzieje, że jest dobrze, na wiosnę bez wyrazu, Pasieczny mówiący, że nie ma tematu zwolnienia, po tygodniu Gula już na Słowacji
Brzęczek - dramat po całości w ESIE i F1L, tyle mieliśmy razy szansę dojść lub prześcignąć przeciwników, ale nie REMIS, REMIS, itd. ". Podobieństwo do końcówki sezonu w 1 lidze uderzające.
Sobolewski - przegrany awans w sposób iście frajerski, przedłużenie kontraktu.
Jak widać trio potrafi dawać szansę trenerom, tylko czy któryś z nich zasłużył
Pozostawienie Sobolewskiego wg mnie to błąd, ale kibicuję by po sezonie powiedzieć: brawo Radek, gratuluje awansu.