|
O ile pamiętam, "realne" oznaczało przede wszystkim zobowiązania wymagalne inne niż pożyczki wobec właścicieli.
Czyli wymiksowane były np. te, których spłata została rozłożona na raty - ale kiedyś je trzeba spłacić.
Problem z pożyczkami właścicielskimi polega natomiast na tym, że z okoliczności zaistniałych w międzyczasie wynika, że to wcale nie jest tak, że właściciele nie oczekują zwrotu pożyczek wcale albo że będą to odwlekać nie wiadomo ile. TJ już jasno powiedział, jakie ma oczekiwania. Nie wiadomo czy były jakieś pożyczki np. od Nowaka, a jeżeli tak, to co z nimi. Sam Jaro też konsekwentnie dokłada w formie pożyczek, nie darowizn i cholera wie jak ich los był dyskutowany w ostatnich negocjacjach.
|