|
Był covid ale były też grube miliony od kibiców. Była kasa z transferów. Teraz to się skończyło już na dobre. Pozostały grosze z dnia meczowego na poziomie I ligi,a jak nie ma kasy to musi Jaro dorzucać ze swoich bo nie ma już skąd brać.
Także tu już chyba jedynie sponsorzy mogą pomóc którym się zechce topić kasę w Wiśle.
Wydatki mamy mniejsze niz w eklapie ale co z tego jak dochody niższe a perspektyw na kasę niewiele? Wygląda to tak, że cały czas mamy przepłacony skład, przewalamy kasę - chociażby na 40 nazwisk na liście płacowej, ściągnie kontuzjowanych graczy, czy ekskluzywne obozy w Trucji) i stąd te długi, które bez tej kasy o której wspomniałem na początku szybko przybrały na ilości (mimo ciecia kosztów)
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|