Cytat:
24.05.2023, 14:41 wiernosc,
nawet gdyby bylo go stac finansowac dzialalnosc klubu (biezaca) to nie przyznalby sie do tego. W ten sposob oslabilby swoje mozliwosci negocjacyjne i wywieranie presji na sponsorach, ktorzy podejmuja decyzje emocjonalnie (sa kibicami klubu) a nie logicznie
Poza tym nikt tu nie mowi o tym, ze Jarek + pewne zmienne, ktore zaistnialy bedzie dawal tyle ile mialby dac inwestor.
Narracja bedzie taka: inwestor mial oczekiwania, ktorych klub spelnic nie mogl. Zbyt duze byloby ryzyko, ze Wisla utracilaby swoja tozsamosc. Musimy sie zmobilizowac i wspolnie poprowadzic klub do sukcesow.
|
24 maj.
Nie musicie mi mowic wrozka
Nie bede juz cytowal innych postow. Przypomne tylko co pisalem: Jarek uznal, ze jest w stanie ciagnac wozek bez inwestora, bo uwierzyl w awans, byl wrecz pewny. A po braku awansu i przeciaganiu rozmow inwestor zrobil klasyczny manewr - postawil Jarka z jakimis warunkami pod sciana i ten stwierdzil ryzyk fizyk.
Lub ma kontrakty o ktorych nikt nie wie w Synerise i stac go finansowac dziury budzetowe. Gorze jesli to beda pozyczki na przetrwanie, bo klub stanie sie za chwile niesprzedawalny. Obecen zadluzenie juz jest problemem, a wieksze stanie sie kula u nogi.