Jaroo1 napisał(a):

Sobol statystyki ma super i Sobol zawalił awans dwa razy, z ZS i Puszcza. I teraz jak go ocenić? Ja myślę że przez pryzmat zawalenia sezonu w kluczowym momencie, w tym meczem z ZS, które o zgrozo, o nic nie grało.
Można jeszcze mówić że na jesień byliśmy na 10 miejscu i gdyby tam zdobyć więcej pkt to awans byłby w cuglach. Jasne. Ale to nie zmienia faktu, że bezpośrednio nie awansowaliśmy przez jeden mecz, z Zagłębiem. A później mając szansę na rehabilitację dostaliśmy u siebie 1:4 od Puszczy.
Sobol i ta ekipa pobili rekordy frajerstwa.
A jak będzie wyglądał przyszły sezon z Sobolem? Obawiam się, że gorzej niż jesień za Wuja. Ta ekipa i Sobol już są naznaczeni genem frajerstwa. Zrobili to! Choć wydawało się mało możliwe to dali dupy po całości. Trudno będąc takim przegrywem nagle stać się wygrywem...
|
Sezon został przegrany także na jesień i jest to zasługa Sobolewskiego. Dwa ostatnie mecze: Łęczna (dom) 1-2 oraz Sandecja (wyjazd) 1-1 to kompromitacja. Jedna z wielu.
Gloryfikowanie odrobienia strat, które są jego zasługą jest absurdalne. Tym bardziej, że sezon zakończyliśmy na 4 miejscu - czyli zostało odrobione 7pkt - w gównolidze ze składem przerastającym ją o klasę. Serio nie ma się nad czym podniecać.
Do tego mówimy o mentalnym przegrywie, który skompromitował się "konferencją", i który do tej pory (to już 8dni) nie zabrał oficjalnie głosu na temat tego co się stało.
Ponadto warsztatowa miernota wyjaśniana przez co najwyżej solidnych trenerów w skali kraju. Gość, który w kluczowym meczu ubzdurał sobie 3-5-2, które nic nie wniosło, a rzekomo miało zneutralizować SFG.
Oprócz tego mnóstwo idiotycznych wyborów na przestrzeni sezonu - absurdalne zmiany, absurdalne składy, gesty, żeby bronić wyniku z ZS. Wszystko funkcjonowało póki wszyscy byli zdrowi - zaczęły się urazy i dziwnym trafem objawił się "kunszt" Sobolewskiego.
Wszystko co napisałem składa się na obraz trenerskiego parodysty. Temu Panu już dziękujemy.