tomasz_19 napisał(a):

|
Chodzi o to, że mimo wszystko Sobol statystyki ma dobre i gdybyśmy wygrywali na początku nowego sezonu tak jak na początku rundy wiosennej, to nikt nie czepiałby się stylu itp.
|
Tylko skąd to przekonanie, że punktowalibyśmy przez cały sezon tak skutecznie jak w drugiej rundzie? Gdy tylko była szansa wskoczyć do TOP2 lub przejść przez baraże to Sobolewski wymyślał dziwne ustawienia, przydzielał zawodnikom role które do nich nie pasowały. Jak było ciśnienie to nie potrafił wygrać u siebie nawet z takim Sosnowcem. Nie potrafił nawet zremisować meczów, których nie umiał wygrać. Nie wytrzymał ciśnienia. Skąd wiadomo czy to samo nie miałoby miejsca gdyby zaczął sezon od początku? Może przez cały sezon byśmy tak dryfowali między 3 a 5 miejscem i za każdym razem w kluczowym momencie byśmy się wykładali?