|
A którzy to są dobrzy Hiszpanie? Bo w decydujących meczach żadnego dobrego nie widziałem, może poza Vilarem.
Kluczem jest zespołowość koncentracja i wspólny cel. Wszystko co burzy taki klimat musi zniknąć. Łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu, talk samo jeden leser potrafi zepsuć atmosferę.
A co do Sobolewskiego. Dlaczego w pierwszych 7 meczach nie był problemem? Co się zmieniło, że nagle się spieprzyło?
|