Patryko napisał(a):

Ja za nimi nie tęsknię. Sadlok teraz może się cieszyć z awansu, natomiast walnie przyczynił się do naszego spadku, w POJEDYNKĘ przegrywając nam przynajmniej 2 mecze (pamiętne wsadzanie na konia Frydrycha, co kończyło się kończeniem meczu w 10-tkę).
Przy tamtych wielbłądach, błędy Colleya to błahostki.
|
To nie przez Sadloka spadliśmy, ale przez taktykę i przygotowanie zespolu najpierw Guli a potem Brzeczka.
A przy tym wsadzaniu na konia Frydrycha to bym się nie zapędzał. Bo Frydrych też mógł oszacować konsekwencje. Lepiej stracić gola niż grać w osłabieniu.
Sadlok prezentował się solidnie gdy cała formacja grała na wysokim poziomie. W Puszczy gwiazd w obronie nie ma, ale za to wykonuja swoje zadania.