Kurz napisał(a):

Takie załamania formy nie są niczym niezwykłym w przypadku piłkarzy, którzy grają w Polsce. Nie trzeba dorabiać do tego teorii spiskowych. Wisła została źle skonstruowana jako drużyna, brakuje odpowiedniego balansu. Gdyby był, w słabszych momentach lub w meczach, których z różnych powodów nie możemy wygrać, przynajmniej byśmy remisowali albo grali tak jak Puszcza z nami, licząc na błędy przeciwnika. Z gównianą obroną i grą defensywną zespołu, to samobójstwo. No i przy okazji jesteśmy bardzo przewidywalni.
Nie wiem jakie zmiany planuje klub, ale teraz już 1 liga wie co trzeba zrobić, żeby z nami wygrać. Oczywiście nie każda drużyna, nawet z tą wiedzą sobie z nami poradzi, ale mam wrażenie, że będzie dużo trudniej.
|
Czyli mamy słabszą obronę niż Puszcza? Czy słabiej bronimy jako drużyna. Jeżeli taki Fernandez nagle zamiast grać dla zespołu zaczyna kiwać się w stronę własnej bramki, a w polu karnym zachowuje się tak jak z Puszczą. To nie jest wahanie formy, tylko kompromitacja/sabotaż. To za co mu płacimy tyle ile zarabia cała Puszcza razem wzięta. Żeby dał dupy w kluczowym momencie?
Przewidywalni? A to Puszcza jest nieprzewidywalna? Zaskoczyli nas tymi dwoma bramkami? 1 liga wie? Co wie? Że trzeba wrzucić na aferę, albo strzelić w środek to wpadnie?
Daliśmy dupy po w pewnym momencie przestaliśmy być drużyną tak jak nie byliśmy przez ostatnie lata. Na początku wiosny udało się dzięki Królewskiemu, Kiko i Sztabowi stworzyć drużynę. I efekty były od razu. W pewnym momencie się to posypało. Druga połowa z Rzeszowem już zapaliła lampkę.
Nie bez powodu izraelici 40 lat łazili w kółko po pustyni, żeby żaden z mentalnością niewolnika nie wszedł do ziemi obiecanej...
doktor granat napisał(a):

|
Na forum większość sobie uświadamia problem i co z tego dla klubu? W klubie jak było wszystko na opak tak jest dalej ( poza nominacją i działaniami Kiko).
|
Ale nominacja i działania Kiko to właśnie powiew świeżości. Tyle, że można sobie wietrzyć, kupować oczyszczacze powietrza i nic to nie da skoro jest nasrane za szafą. Ciężką, szafą którą trudno odsunąć i jedni nie podejrzewają, że stamtąd coś śmierdzi, a ci co wiedzą nie mówią, bo gdyby szafę przesuwać to nie wiadomo co z niej wypadnie.