wolfy napisał(a):

I
Próba krytykowania Hiszpanów świadczy albo o zakłamaniu albo kompletnym kretyniźmie. Nie krytykujesz opon po wypadku jak Ci się rozrząd rozsypał. Zwłaszcza jak opony są warte więcej niż reszta samochodu.
|
To porównanie świetnie oddaje istotę sprawy. Niektórzy chcieliby wyrzucić jedyny element, który działał w miarę poprawnie i którego wyrzucać akurat nie trzeba, bo np. takiemu Tułaczowi raz na 10 lat udało się fartownie pojechać lepiej i gdzieś tam dojechać.
Co było główną przyczyną klęski w tym sezonie i najbardziej zawiodło (kolejność dowolna):
- trenerzy (tak Brzęczek jak i Sobolewski)
- polscy tzw. młodzi zdolni. Żaden tego nie potwierdził, nie sprostał potrzebie dobrej gry, nie był mocnym punktem zespołu, nie rozwinął się (tu można zastanawiać się tylko nad Dudą). Większość notowała regres, tradycyjnie na czele ze Starzyńskim.
- doświadczeni piłkarze z "wiślackim rodowodem". Czyli Uryga, Błaszczykowski, Ondrasek. Ich wkład w ten sezon polegał na kibicowaniu i przesiadywaniu na L4. Dramat. Nigdy więcej takiej polityki kontraktowania za "wiślackość".
- ubiegłoroczne zarządzanie klubem i transfery. Pasieczny, Dawid Błaszczykowski, Brzęczek jako szef pionu sportowego prowadzili koszmarną politykę i mieli fatalną strategię. Ich wzmocnienia poza nielicznymi wyjątkami okazały się kosztowną pomyłką.
Kto nie zawiódł i wyniósł nieco dobrego, sporo pozytywnych elementów?
- tylko Kiko i jego wzmocnienia z Hiszpanii. Wiosną uratowały sezon i prawie dały awans. Nie wystarczyło z uwagi na słabość pozostałych elementów drużyny i klubu, opisanych powyżej. Ich poziom skutecznie zatopił to, co było dobre.