Obserwator napisał(a):

Panie złotousty Tomaszu nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję poruszonych problemów, chociażby ze względu na szacunek do Wisły, tym bardziej być kogoś adwokatem, czy "tubą" jak to stara się Pan wmówić. Urojoną "tubą" przestałem być po pierwszym shitstormie, który zapoczątkowaliście z wiadomo kim.
Tak, jak wielokrotnie pisałem: mógłbym poruszyć dużo kwestii, o których słyszałem z WIELU różnych źródeł, a nie tak jak usilnie stara się Pan obciążyć swoich byłych współpracowników/podwładnych czy innych Mietków, tak więc proszę się cieszyć, że tylko tyle trzeba "wyjaśniać" bo nikt tego nie oczekiwał. Nagłe wywołanie dyskusji ukazuje cyrk w jakim bierze Pan udział - niestety jak widać w pełni świadomie. Cały twitter przepełniony jest liczniejszymi nonsensami, na które o dziwo nie raczył Pan tak emocjonalnie odpowiadać.
Odniosę się tylko króciutko do problemu, który bezpośrednio mnie dotyka.
Fakty są takie, że dzieciaki trenują na Grzegórzkach, więc nie ma żadnej spójności logicznej z tym co pisze Pan o zielonym świetle. Być może istnieje teoria, dla której ktoś woli ponosić dodatkowe wydatki niż móc swobodnie trenować na terenach przez Pana wyznaczonych, ale szczerze w to wątpię widząc jak to wszystko wygląda od ponad roku czasu - i tutaj jest moja pierwsza osobista opinia, nie twierdzenie, a OPINIA.
"...kogoś, kto z własnej kieszeni pokryje koszty wynajęcia obiektów dla Pana dziecka. Zapytałbym czy dobrze się Pan z tym czuje, ale z doświadczenia wiem, że nie ma sensu."
Czuję się zażenowany takim stawianiem sprawy. - sugeruje Pan jakby rodzice nie opłacali składek, dokładnie taki wydźwięk ma to zdanie, a dzieciaki trenowały za friko. Proszę nie mieszać dodatkowo mojego dziecka w swoje prymitywne wojenki. Nie nadzoruję przepływu pieniędzy, których źródłem są płacący rodzice. Czy za trenowanie na Grzegórzkach też się Pan dokłada? Mam Panu bezpośrednio płacić na konto za opłacanie składek dziecka czy jak?.
Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że kiedykolwiek przeczytam tak beznadziejny zarzut. Jeśli dzieci z Akademii trenowałbym za darmo, nie płacąc żadnych składek to oczywiście takie wypominanie byłoby zasadne. W przeciwnym przypadku, kiedy ponosimy opłaty znacznie powyżej średniej w Krakowie takie pisanie obraża nie tylko mnie, ale i innych rodziców, którzy systematycznie je opłacają.
Trzeba mieć tupet, aby doprowadzić Wisłę i tym samym Akademią do gorszej kondycji finansowej, by potem wypominać zwykłemu rodzicowi zaległości min. wynikające z własnych działań z przeszłości. Jeśli, więc są jakieś zaległości to nie wydaje się Panu, że również ze swojej winy?
Nie świadczyłoby dobrze o Panu przesiadywanie i wyłapywanie wszystkiego z tak marginalnego na obecne czasy forum. Dlatego nie chce mi się wierzyć, że nie posiada Pan swoich klakierów (wiadomo kogo mam na myśli i cieszę się, że Pan też wie o kogo chodzi w komiczny sposób się z tego tłumacząc).
Proszę nie mieszać mnie(czy tym bardziej dziecka) więcej w swoje wojenki wynikłe z braku umiejętności prowadzenia przyzwoitego dialogu z ludźmi, z którymi dane było Panu współpracować, gdyż właśnie przez takie osoby jak Pan dużo pożytecznych czy wartościowych osób jak to było wspomniane w poprzednim poście ma dość.
Po części Pana rozumiem - po tym wszystkim co spotkało sympatyków Wisły również chciałbym w jakiś sposób oczyścić sumienie, ale na pewno nie przez wylewanie nonsensów wobec osoby, która z tym całym bagnem nie miała nic wspólnego. Pomawianie mnie o bycie tubą jest zwykłym odwracaniem uwagi od popełnionych przez Pana błędów.
W normalnych okolicznościach nie śmiałbym radzić czegokolwiek tak złotoustej personie, dlatego skorzystam z okazji i napiszę, by zajął się Pan poważnymi sprawami, bo jak widać chyba przez przesiadywanie na "grupie plotkujących dinozaurów" zaniedbał Pan wiele obowiązków, które doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy.
PANIE TOMASZU takie jedno pytanie retoryczne, SKORO JEST PAN TAKI WSPANIAŁY TO DLACZEGO BYLO/JEST TAK ŹLE?
Podziwiam tą skromność, która przez Pana przemawia.
Mam nadzieję, że był to Pana ostatni wpis skierowany w moja osobę.
Pozdrawiam pelikanów.