Wyświetl pojedynczy post
Obserwator
Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#833
Stary 09.06.2023, 21:25
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Panie Tomaszu PYTANIE na SB czy tak faktycznie było to nie żadne powtarzanie ordynarnych kłamstw, a po prostu pytanie, więc proszę nie pitolić i nie zmieniać celu ataku...

Poza tym jakbym był "bezrefleksyjną tubą" to pisałbym o wielu innych rzeczach, które słyszałem również z innych źródeł, a nie ograniczył się do jednego pytania "czy tak było/dlaczego", to trochę przeczy Pańskiemu twierdzeniu...

Potężna Tuba zadająca jedno pytanie na oczach całego świata ( 10 userów SB) pomijająca Wiślackiego Tłitera....

[...]
Postanowiłem Panu odpowiedzieć pomimo, że mój post nie był zaproszeniem do dyskusji z tej prostej przyczyny, że nie był pisany do Pana. Mój post był apelem do innych użytkowników forum, aby z wielką ostrożnością podchodzili do informacji "z pewnego źródła" podawanych przez ludzi Pana pokroju, bo tego typu zachowania wyrządzają poważne szkody nie tylko osobom pomawianym, ale też klubowi.

Impulsem do napisania poprzedniego postu była ostatnia próba dyskredytowania w mediach (i potencjalna kontynuacja w sieci przez "uczynnych") członków zarządu Socios, których wkład w wsparcie klubu bardzo cenię. Z pewnością powodem wpisu nie była natomiast, jak był Pan łaskaw wydedukować, odsunięta o rok próba odwrócenia uwagi od mojej odpowiedzialności za spadek poprzez atak na anonimowego użytkownika forum. Forum, które nawet według Pana przez praktycznie nikogo nie jest czytane. Przyznam, że muszę Panu pogratulować dobrego samopoczucia i poczucia własnej wartości. Widzę, że opinie innych użytkowników forum o Pana okazałym ego w żaden sposób nie są przesadzone. Gwarantuję też, że nie radzono o Panu w gabinetach. Odbyła się owszem kiedyś dyskusja o tym jak wielkim problemem jest pana informator i jak bezczelnie niekorzystne dla klubu interesy próbuje robić na jego terenach (to apropos blokowania inwestycji) jednocześnie dyskredytując tych którzy mu takie działania uniemożliwiali, ale to nie Pan był jej osią. Co najwyżej ciekawostką i obrazem metody rozpowszechniania oszczerstw.

Zapewniam też, że nie ma potrzeby poszukiwania, kto na Pana doniósł. Ja czytam/przeglądam to forum mniej lub bardziej regularnie od około 20 lat, praktycznie od momentu gdy zostało przez Rafała i Mateusza założone. Nikt nie musi mi relacjonować co się na nim dzieje. Przez wiele lat było to pewnie najlepsze źródło informacji o klubie który kocham, ostatnio przeglądam aby poznać nastroje wśród bardziej wyrobionych i mniej rozemocjonowanych kibiców. Wiem, że dla niektórych taka teza może wydawać się ryzykowna, ale jednak przy twitterze czy facebooku to miejsce wydaje się oazą rozsądku i pogłębionej dyskusji.

Co do odpowiedzialności za spadek to wielokrotnie publicznie ją na siebie przyjąłem. Z tej prostej przyczyny, że odpowiedzialni są wszyscy bezpośrednio zaangażowani w mniejszym lub większym stopniu w prowadzenie Wisły. Skala i udział w tej odpowiedzialności to jednak zupełnie inna dyskusja. Nie podjąłem jej rok temu, aby nie dokładać zamieszania wokół będącego w kłopotach klubu, tym bardziej nie podejmę jej teraz, gdy sytuacja jest znacząco gorsza.

Prosiłbym tylko nie przesuwać granicy za daleko. Już na wiosnę 22 roku po raz ostatni dofinansowałem spółkę i krótko potem poinformowałem wszystkich wspólników, że nie będę dłużej finansował tak prowadzonej polityki klubu. W lecie uzmysłowiłem kolegom realną sytuację, wskazałem konieczność pilnych zmian i zaproponowałem, że je jako prezes przeprowadzę. Pozostali akcjonariusze ostateczni podjęli jednak jednomyślnie decyzję o utrzymaniu polityki klubu, braku zmian i powołali na prezesa pana Nowaka, który miał być gwarantem status quo. Wkrótce później oddałem akcje i odszedłem z klubu. To wszystko mówiłem publicznie podczas briefingu więc proszę nie wymyślać jakiegoś mojego wpływu na mijający sezon, odpowiedzialności za pozostawienie czy powołanie tego czy innego trenera i tym podobnych konstrukcji.

Wracając do Pana pomówień. Nie chodzi mi o jeden przypadek związany z konfliktem z panem Nowakiem. W tym przypadku był Pan tylko jednym z wielu zapewne nieświadomych trybików operacji, którą grupa obejmująca m. in. pana Nowaka prowadziła, aby mnie zmarginalizować i wypchnąć z klubu a tym samym przeciwdziałać rozsądnym zmianom w jego polityce. Operacja się jak wiemy udała i nie ma już do czego wracać. Ma Pan udział w tym sukcesie. Maleńki ale jednak.

Pan pomawiał mnie jednak w wielu innych aspektach. Miałem przecież podobno "blokować inwestycje na terenach TS", miałem "nie zgadzać się na montaż oświetlenia na boisku basenowym" a nawet "wyrzucać dzieci z boisk przy Reymonta". Były też inne oszczerstwa jak choćby powtórzony wczoraj zarzut na sb o pożyczaniu klubowi pieniędzy na wysoki procent. To ostatnie to wyjątkowo bezczelne i obrzydliwe kłamstwo, bo sprawa była już kilkukrotnie publicznie wyjaśniana. Procent jest najniższy z możliwych aby chronić klub przed negatywnymi konsekwencjami podatkowymi, a odsetki za cały okres gdy byłem tego klubu akcjonariuszem zostaną wykorzystane na cele związane z rozwojem Wisły. O ile oczywiście kiedykolwiek te odsetki zostaną zapłacone bo na teraz nie bardzo się na to nie zanosi.

Z tych samych powodów dla których nie dyskutuję o stopniu odpowiedzialności za spadkową klęskę nie wchodzę też w dyskusję dotyczącą pojawiających się tu i tam oszczerstw i pomówień. Muszę z tego powodu znosić ataki osób Pana pokroju co nie jest miłe, ale kiedyś postanowiłem traktować to jako koszt wsparcia Wisły i tego na razie będę się trzymał.

Odniosę się tylko do najmniej zapewne istotnej, ale najbardziej bolesnej z mojego osobistego punktu widzenia sprawy, a mianowicie "wyrzucania dzieci z Reymonta".

Władze Akademii już rok temu podjęły decyzję o całkowitym opuszczeniu obiektów przy Reymonta. Czemu? Proszę pytać u źródła. Tylko moja osobista interwencja doprowadziła do tego, że rozmowy (jeszcze za prezesa Nowaka) zostały wznowione i najmłodsze roczniki dalej trenowały na obiektach przy R22.

Zdradzą Panu tajemnicę, że zarówno hale jak i boiska same się nie utrzymują. Aby zachować je w zdatnej do użytkowania formie konieczne są nakłady. Nakłady te finansowane są przez rodziców zawodników – w przypadku dzieci trenujących w sekcjach TS w formie składek, w przypadku dzieci trenujących w Akademii w formie opłat ponoszonych przez Akademię. Niestety w tym drugim przypadku od ponad roku mamy problemy. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że dzieci zrzeszone w TS dotują te z Akademii. Nie jest to sytuacja uczciwa i nie jest ona łatwa i komfortowa dla odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.

Mimo tego po zakończeniu poprzedniej umowy podjąłem decyzję, aby przedłużyć umożliwienie trenowania na terenach TS do końca czerwca dla najmłodszych roczników Akademii. To wiślackie dzieciaki i nie ma powodu aby cierpiały przez błędy innych. Aby jednak być uczciwym w stosunku do reszty członków stowarzyszenia (którzy w żaden sposób nie są mniej wiślackimi dziećmi niż te z Akademii) zagwarantowałem, iż w przypadku dalszych problemów sam z własnych środków pokryję należności za ten okres. Czyli w najbardziej dziś prawdopodobnym scenariuszu obrzuca Pan obrzydliwymi oszczerstwami kogoś, kto z własnej kieszeni pokryje koszty wynajęcia obiektów dla Pana dziecka. Zapytałbym czy dobrze się Pan z tym czuje, ale z doświadczenia wiem, że nie ma sensu.

Czemu zdecydowano o przejściu z boiska treningowego na basenowe? Pewnie ze względu na to, że to pierwsze zostało zaniedbane i wymagało na wiosnę przerwy i generalnego remontu.

Czemu ostatnio pomimo udostępnienia obiektów cześć zajęć Akademii (a od najbliższego tygodnia chyba wszystkie) zostało przeniesione poza Reymonta? Nie mam pojęcia – proszę pytać w Akademii. To tam podjęto tę decyzję – obiekty TS do końca sezonu są udostępniane na ustalonych warunkach.

Podobnie mógłbym się odnieść do wszystkich innych kłamliwych informacji na mój temat, które Pan kolportuje, czy to pozyskanych od pana Mietka lub jego kolegów, czy pana Nowaka czy tworzonych przez Pana na podstawie informacji od osób nie mających najmniejszego pojęcia o realnej sytuacji w klubie czy wokół niego (jak szeregowi trenerzy Akademii na których Pan się powołuje). Praktycznie w każdym przypadku pomówienia służą ukryciu własnych decyzji czy planów. Pewnie mógłbym to w pozostałych przypadkach zrobić nawet bardziej dobitnie, ale jak już pisałem to nie jest miejsce i czas na tworzenie dram, które te wyjaśnienia z pewnością by spowodowały.

Niespecjalnie liczę, że przestanie Pan zakrzywiać rzeczywistość i kontynuować tą kampanię oszczerstw. Z mojej strony będzie to jednak ostatni post w tym temacie.

Pozdrawiam,
TJ
Odpowiedz cytując